Adaptacja
drugiej kampanii RPG grupy aktorów należących do ekipy Critical Role w
uniwersum współdzielonym z Legendą Vox Machiny zapowiadała się równie
emocjonująco. Czy i tym razem udało się dostarczyć jakościowy produkt?
Za produkcję animowanego serialu The
Mighty Nein (pol. Potężna Dziewiątka) odpowiada zespół Critical Role, o którym
wspominałem więcej przy okazji trzeciego sezonu Legendy Vox Machiny. Reżyserem
nadzorującym projekt był Juno John Lee, mający na koncie The Venture Bros.,
Pantheon czy Star Trek: Lower Decks.
Nad scenariuszem opartym na pracy
Critical Role i przede wszystkim Matta Mercera, pracowali m.in. Tasha Huo (Tomb
Rider: Legenda Lary Croft, Wiedźmin: Rodowód krwi oraz ubiegłoroczny rimejk
Czerwonej Sonyi), Tania Lotia (Swamp Thing, Wiedźmin: Rodowód krwi i Wiedźmin,
Carnival Row, Invincible), Zak Schwartz (Gen V, Wu-Tang: An American Saga,
Snowpiercer, Uprowadzona, Impersonalni), Marque Franklin-Williams (Legenda Vox
Machiny, Outlander, Leverage: Redemption, Just Add Magic), a także należący do
Critical Role Sam Riegel i Travis Willingham (Legenda Vox Machiny).
Kompozytorem muzyki jest Neal Acree,
współpracujący z Critical Role przy okazji ich licznych projektów oraz przy
serialu Legenda Vox Machiny, ponadto ma na koncie produkcje z uniwersum World
of Warcraft, Overwatch, Starcraft, a także jest autorem muzyki do gry Diablo
III czy serialu Gwiezdne Wrota.
RECENZJA
MOŻE ZAWIERAĆ ŚLADOWE ILOŚCI SPOILERÓW.
PRZED
UŻYCIEM SKONSULTUJ SIĘ Z DZIENNIKARZEM LUB RECENZENTEM.
The Mighty Nein opowiada o grupie
awanturników i wywodzących się z różnych środowisk wyrzutków, których
nieoczekiwanie łączy los, zamykając razem w więziennej celi za czyn, którego
nie popełnili. Okazuje się, że czeka ich zupełnie inna, wielka przygoda, gdy
wplątują się w polityczną intrygę i wiszącą na włosku wojnę między dwiema
potęgami. Przyczynkiem do wojny, która może wstrząsnąć kontynentem, staje się
kradzież przez agentów Imperium religijnego reliktu Dynastii Krynów o ogromnej
mocy mogącej zakłócić porządek świata.
W skład drużyny wchodzą (na chwilę
obecną): prowadząca śledztwo w sprawie wzmiankowanej kradzieży mniszka Zakonu
Kobaltowej Duszy, Beauregard Lionett (Marisha Ray); mający na pieńku ze
złodziejami artefaktu mag Caleb Windgast (Liam O’Brian) oraz towarzysząca mu
goblinka-złodziejka Nott the Brave (Sam Riegel); cyrkowe diabelstwo o
tajemniczej przeszłości i demonicznych mocach Mollymauk Tealeaf (Taliesin
Jaffe); próbujący zrozumieć swoje nowe moce ork-marynarz Fjord (Travis
Willingham) oraz zauroczona nim Jester Lavorre (Laura Bailey) – młode i
psotne diabelstwo rozmawiające bezustannie ze swoim bóstwem, Podróżnikiem.
W historii przewijają się ponadto
takie postacie jak: arcymag Trent Ikitchon (Mark Strong, w ostatnich latach
m.in. Dziewięcioro nieznajomych, Pingwin, Diuna: Proroctwo, Legenda Vox
Machiny, Krytyk) oraz służący mu asasyni Astrid (Ivana Sakhno, Ahsoka, M3GAN
2.0), Eadwulf (niemiecki raper RedChild), Owelia (Bennet Abara), królowa
Dynastii Krynów (Lucy Liu, m.in. Aniołki Charliego, Kill Bill, Chicago,
ostatnio choćby Shazam! Gniew Bogów czy Czerwona jedynka) i jej dworzanin,
Essek (Matthew Mercer) oraz cierpiąca na tajemniczą chorobę jego matka, Deirta
(Anjelica Huston, w ostatnich latach m.in. seria John Wick i Kurier Francuski z
Liberty, Kansas Evening Sun), król Dwendal (Graham McTavish, w ostatnich latach
m.in. Ród Smoka, Outlander, Wiedźmin, Castelvania, Kaznodzieja), awanturnik
Dżentelman (Nathan Fillon, Castle, Firefly, a ostatnio m.in. Guy Gardner w
Supermanie).
The Mighty Nein szybko sprzedaje nam
zarówno wysoką stawkę jak i sympatycznych bohaterów, którym łatwo jest
kibicować i zaangażować się emocjonalnie w ich perypetie. Critical Role
posiadają niezwykłą łatwość w kreowaniu postaci z jednej strony archetypicznych
i znajomych, z drugiej wyrazistych, charakterystycznych i skrywających sobie
głębię oraz wiele traum. I to właśnie na bohaterach oraz ich relacjach opiera
się magia tej produkcji.
W przeciwieństwie do Legendy Vox
Machiny, w której drużynę mieliśmy zebraną przed wyruszeniem w drogę, a relacje
między członkami zarysowane od początku, w Potężnej Dziewiątce bohaterów
poznajemy osobno i obserwujemy, jak stykają się ze sobą po raz pierwszy i w dość nieoczekiwanych
okolicznościach zawiązują znajomość. Pozwala to na zupełnie odmienne
prowadzenie narracji i szersze spojrzenie na świat, który w Legendzie Vox
Machiny obserwowaliśmy przede wszystkim oczami zespołu. W porównaniu do
poprzedniego serialu Critical Role, tym razem już od samego początku
wprowadzeni jesteśmy w wielkoskalową intrygę polityczną i konflikt między dwoma
mocarstwami, który odbić się może na losie całego kontynentu, bezpośrednio
obserwując poczynania głównych aktorów przedstawienia.
Na drugim planie dostajemy kilka
interesujących postaci i choć nie są przesadnie skomplikowane, to dobrze
spełniają swą rolę, przede wszystkim starający się uratować matkę Essek,
pragnący potęgi mistrz manipulacji Trent Ikitchon (w którym trudno rozpoznać
Marka Stronga) czy tajemniczą Vess DeRogna, skrywającą swe intencje do samego
końca.
To jednak bohaterowie
pierwszoplanowi błyszczą w serialu najbardziej i choć nie wszyscy są w równym
stopniu zaangażowani w rozgrywającą się historię, to są dość dobrze
zbalansowani pod względem poświęconego im czasu (a na pewno lepiej, niż
mogliśmy zobaczyć w pierwszym sezonie Legendy Vox Machiny). Pierwsze skrzypce i
ton historii nadają wątki prowadzącej śledztwo Beau oraz ukrywającego się przed
swą przeszłością maga Caleba, którzy z różnych względów są związani z
geopolitycznymi tarciami między Imperium a Dynastią. Zwłaszcza rola Caleba z
czasem coraz bardziej przybiera na sile, gdy dowiadujemy się więcej tragicznych
faktów z jego przeszłości (odcinek piąty pod tym względem dostarcza
fajerwerków).
W Legendzie Vox Machiny od samego
początku widzieliśmy rodzinę z trudnymi relacjami, chaotyczną lecz lojalną. W
The Mighty Nein jest zupełnie inaczej i bohaterowie potrzebują czasu, by zacząć
ze sobą współpracować, poznać się i polubić, nawet jeśli jest to szorstka
przyjaźń oparta na poczuciu misji niż wzajemnych afektach. Takie jednak również
występują, czy to w relacji łączącej zauroczoną Fjordem Jester oraz żywiącą
matczyne uczucia wobec Caleba Nott.
Trudno jest mi wybrać, kogo z
Potężnej Dziewiątki polubiłem najbardziej, każdego z innych powodów. Zarówno
Caleb jak i Fjord, Beau oraz Molly czy Jester zyskali moją szczerą sympatię,
najsłabiej pod tym względem wypadła Nott the Brave. Doceniam Sama Riegela jako
goblinkę-złodziejkę-alkoholiczkę z traumą, zwłaszcza w drugiej połowie serialu,
ale z tą postacią kliknęło mi najmniej.
Serial nie ucieka od brutalności
oraz wulgarnych, niepoprawnych żartów, w swej istocie zdaje się być jednak poważniejszy
i dojrzalszy od Legendy Vox Machiny, która brutalność i humor miała mocno
podkręcone, mieszając swobodnie komizm i dramat bohaterów, żonglując nastrojami
widza. Potężna Dziewiątka zdaje się być pod tym względem bardziej zrównoważona
i subtelna, ale wcale nie mniej satysfakcjonująca.
Wśród minusów serialu muszę zwrócić uwagę
na trzy aspekty. Po pierwsze, w pierwszym sezonie poniżej oczekiwań zdecydowanie
wypada postać Ashley Johnson (m.in. Ellie z growego The Last of Us), czyli
barbarzynka Yasha, która przemyka jedynie kilkukrotnie na trzecim planie. Po
drugie, większość bohaterów ma mniejszościowe orientacje seksualne, a jedyna
relacja hetero jest bardziej platoniczna niż romantyczna – niby nic istotnego,
co przeszkadzałoby w odbiorze dzieła, ale dziwnie rzuca się w oczy. W końcu,
największym grzechem sezonu pierwszego The Mighty Nein jest jego nagle urwany
finał, a historii zdaje się jakby brakowało ostatniego odcinka.
Podsumowując, The Mighty Nein to
Critical Role w formie, do jakiej przyzwyczaili, tym razem nieco inaczej
rozkładając akcenty opowiadanej historii. Świetny start nowej serii dzięki
interesującej historii i ciekawym bohaterom. The Mighty Nein oceniam na 8/10 i
z niecierpliwością wyglądam kontynuacji przygód tej bandy wyrzutków.



















































