poniedziałek, 31 sierpnia 2026

RECENZENCKI ROZKŁAD JAZDY - WRZESIEŃ 2026

 

We wrześniu harmonogram premier napięty, zarówno na małym i wielkim ekranie kilka interesujących produkcji, dodatkowo rozpoczyna się gorący okres wydawniczy w branży książkowej i growej.











Filmowo zaczynamy 4 wrzenia, gdy w kinach pojawi się biograficzny film Tony poświęcony młodości wybitnego kucharza i intelektualisty Antony’ego Bourdaina, ponadto również druga część survivalowego thrillera, czyli Nie patrz w dół 2. Na AppleTV natomiast zimnowojenna komedia Mayday z Ryanem Reynoldsem, Kennethem Branagh oraz Marcinem Dorocińskim.











11 września w ofercie pojawi się Niebo nad Normandią, dramat wojenny o kulisach D-Day, a kilka dni później Totalna magia 2, sequel komedii obyczajowej z Sandrą Bullock i Nicole Kidman. 18 września natomiast na ekrany kin wejdzie Resident Evil, osadzony w kultowym growym świecie film autorstwa Zacha Creggera, który dał nam fantastyczne Zniknięcia.











25 września sporo się będzie działo. W filmie W sercu dziczy będziemy obserwować Brada Pitta jak próbuje przetrwać z psem gdzieś na Alasce, Hot Spot natomiast to science-fiction autorstwa Agnieszki Smoczyńskiej. Tego dnia na Netflixie pojawi się z kolei Unabomber opowiadający historię radykalizacji młodego Teda Kaczyńskiego, najsłynniejszego amerykańskiego eko-terrorysty. 30 września w kinach zagości natomiast filmowa adaptacja Lalki z Marcinem Dorocińskim w tytułowej głównej roli…











Ponadto we wrześniu na Disney+ pojawią się takie filmy jak Mandalorianin i Grogu (2 września) i Toy Story 5 (23 września), nie zapominajmy też o wznowieniach filmów: Asterix i Obelix: Misja Kleopatra (4 września) oraz Avengers: Endgame (25 września)!

We wrześniu kilka interesujących seriali. Na Netflixie 3 września pojawi się drugi sezon kapitalnych Dżentelmenów, a tego samego dnia na Disney+ z drugim sezonem powróci komedia z Glenem Powellem pt. Chad Powers. 10 września natomiast na SkyShowtime rozpocznie swą emisję Pionek, czyli kontynuacja Ślebody.











16 września tłoczno w kalendarzu: na Amazon Prime Video pojawi się spin-off Reachera, czyli Neagley, na Netflixie zagości serialowa Lalka, a na Apple TV z szóstym sezonem pojawią się Kulawe Konie.











17 września dwie produkcje od Netflixa, czyli czwarty sezon antologicznej produkcji Potwory tym razem przedstawi nam Historię Lizzie Borden, ponadto z drugim sezonem powróci animacja Stranger Thinghs: Opowieści z ’85. Kolejnego dnia na SkyShowtime (choć tam to różnie bywa) powinna powrócić natomiast z drugim sezonem Strefa gangsterów.











Na koniec miesiąca widzowie otrzymają m.in. 23 września na AppleTV serial Bracia z Matthew McConaugheyem oraz Woodym Harrelsonem, a na Disney+ pojawi się trzynasty sezon American Horror Story



W giereczkowie sezon ogórkowy za nami, zaczyna się solidna kampania. 3 września premierę ma polskie The Blood of Dawnwalker od Rebel Wolves, a 4 września na rynek wchodzi Onimusha: Way of the Sword od Capcomu. 15 września natomiast na konsole PlayStation wychodzi wyczekiwany od lat projekt Sony, czyli Wolverine.











24 września premierę będzie miał m.in. Control Resonant od Remedy Entertainment, czyli kontynuacja przygodowej gry akcji z 2019 roku, a także Silent Hill: Townfall, czyli kolejna część znanej i lubianej serii survival horrorów. 25 września wyjdzie niszowa produkcja jaką jest EA FC 27, ale już 29 września fani Wiedźmina 3 będą mogli wypróbować wszystkie zmiany w rozgrywce, jaką wprowadzi remaster tej gry od CD Projekt RED.



W książeczkowie premier całkiem sporo, wybrałem więc kilka książek, które mogą zwrócić Waszą uwagę. 8 września premiera powieści Iluzjon autorstwa Daniela Kehlmanna, uznanego niemieckiego twórcy młodego pokolenia. 9 września druga książka autorstwa mego druha, Jana Jakuba Grabowskiego, w której powraca niejako do swoich korzeni, czyli Okupowany Kraków. 9 września również Król Smutek autorstwa Joe Hilla z tych Kingów.











Kolejną premierą z 9 września jest popularnonaukowa pozycja Na szafot. Krótka historia kary śmierci od Antoniusa von Loona, 23 września zaś Historia magii, czarodziejstwa i okultyzmu autorstwa Suzannah Lipscomb, Thomasa Cussans, Sophie Page, Johna Farndona, Philipa Parkera i Ann Key. 30 września z piątym tomem serii o Bezimiennym powróci Wojciech Chmielarz w powieści Wyższa konieczność. Ponadto należy pamiętać, że Fabryka Słów wyda we wrześniu m.in. drugi tom Króla Cierni Marka Lawrence’a, księgę pierwszą Siedmiu Mieczy Anthony’ego Ryana, Zonę 2 Michała Gołkowskiego czy Rozbiory. Jak sąsiedzi rozerwali I Rzeczpospolitą Jacka Komudy.



W planszówkowie mam dwie propozycje: przygodową grę kooperacyjną Severton: Dzielnica cieni, a także przebojową karciankę Koty z Kioto.



niedziela, 2 sierpnia 2026

RECENZENCKI ROZKŁAD JAZDY - SIERPIEŃ 2026

 

W sierpniu powoli kończy się okres blockbusterowy, więc w kinach coraz mniej wysokobudżetowych produkcji, a w ich miejsce pojawiają się filmy nieco bardziej zróżnicowane gatunkowo, również wśród seriali kilka interesujących propozycji. Literacko i gamingowo natomiast posucha.











Filmowo zaczynamy 7 sierpnia, gdy do kin zawita horror/slasher Ice Cream Man od Eli Rotha. 14 sierpnia widzowie dostaną szerokie pole wyboru – od thrillera science-fiction Koniec ulicy Dębowej z Ewanem McGregorem i Anne Hataway, przez komedię romantyczną Tylko jedna noc z Monicą Barbaro i Callumem Turnerem, bo thriller kryminalny Wszyscy moi wrogowie z Matthew McConaugheyem w roli głównej.











21 sierpnia na ekranach zagości m.in. szósta odsłona serii Insidious, czyli Naznaczony: Wyjście z mrocznego wymiaru, ponadto również kolejny akcyjniak z Jasonem Stathamem pt. Buntownik oraz satyra na celebrytów i aktywistów ekologicznych z Chrisem Evansem i Anyą Taylor-Joy pt. Bogaci i martwi.











Na koniec miesiąca otrzymamy na Netflixie thriller kryminalny z Adamem Scottem oraz Robertem de Niro pt. Szeptacz, a w kinach zobaczyć będzie można post-apokaliptyczny Gwiazdozbiór Psa z Jacobem Elrodim i Joshem Brolinem.



W sierpniu kilka interesujących seriali, zwłaszcza w pierwszej połowie miesiąca. 5 sierpnia na Netflixie pojawi się trzeci sezon polskiego serialu komediowo-kostiumowego 1670 oraz drugi sezon Stu lat samotności, ponadto na AppleTV+ zagości czwarty sezon Teda Lasso, zaś na Disney+ pojawi się pierwszy sezon animie Star Wars Visions: Dziewiąty Jedi.











12 sierpnia na Amazon Prime Video powróci z czwartym sezonem Reacher i jak zwykle będzie kopał tyłki, natomiast 16 sierpnia na HBO Max wystartują wyczekiwane Latarnie od DC Studios. 28 sierpnia na AppleTV z drugim sezonem wróci intrygujące sci-fi Mroczna materia (nie mylić z serialem na HBO).



W giereczkowie posucha przed istnym growym maratonem, jaki szykowany jest na wrzesień i październik. Z większych premier 13 sierpnia strzelanka Hell Let Loose: Vietnam oraz 14 sierpnia DLC do gry Mafia: Old Country pt. Man of Honor. 27 sierpnia natomiast turowa strategia taktyczna Star Wars: Zero Company oraz przygodowy Resonance: A Plague Tale Legacy.


W książeczkowie iście wakacyjna sielanka niezakłócana zgiełkiem wielu premier, wybrałem zaledwie dwie książki, czyli pięknie wydany pierwszy tom serii Złotokrwiści od Adrianny Filimonowicz pt. W cieniu Gniewu oraz intrygującą (oraz obdarzoną sugestywną okładką) biografią cesarza rzymskiego Kaliguli, zestawionego narracyjnie z Donaldem Trumpem, czyli Kaligula. Korzenie szaleństwa u władzy.



wtorek, 30 czerwca 2026

RECENZENCKI ROZKŁAD JAZDY - LIPIEC 2026

 
W lipcu gorący okres blockbusterowy w pełni, więc w kinach wiele wysokobudżetowych produkcji, również wśród seriali kilka interesujących propozycji. Tym razem mniej giereczek i książek oraz bez planszówek.











Filmowo zaczynamy 1 lipca, gdy na Netlixa wkracza trzecia część Enoli Holmes, a do kin Minionki i straszydła. Od 3 lipca natomiast będzie można obejrzeć intrygujące Zaproszenie w reżyserii Olivii Wilde w interesującej obsadzie.











10 lipca do gry wkroczy aktorska wersja Moany, czyli Vaiana, a także kolejna część uniwersum Martwego Zła czyli Evil Dead Burn.











17 lipca kinomani zgromadzą się, aby wydać sąd nad Krzysztofem Nolanem, który zaserwuje nam wyczekiwaną, epicką ale i lekko kontrowersyjną w pewnych kręgach Odyseję. 24 lipca zaś kolejny głośny tegoroczny horror czyli Hokum, natomiast 31 lipca kinami zawładnie Spider-man: Brand New Day, na który wszyscy fani Człowieka-Pająka przebierają odnóżami.


Wśród lipcowych seriali kilka interesujących propozycji. Już 1 lipca fani animowanych przygód mutantów dostaną drugi sezon X-men ’97 na Disney+, ponadto na Amazon Prime Video pojawi się serialowy prequel Legalnej blondynki pt. Elle. 3 lipca zaś na AppleTV wkroczy trzeci sezon Silosu.


9 lipca na Netflixie pojawi się Domek na prerii w nowej odsłonie, natomiast 15 lipca na AppleTV zapremieruje wyczekiwany serial Lucky z Anyą Taylor-Joy w głównej roli. Dwa dni później na Netflixie pojawi się komediowy The Hawk z Willem Farellem.


23 lipca na Netflixa wjedzie drugi sezon kowbojskiego Ransom Canyon, a na HBO MAX zadebiutuje spin-off The Big Bang Theory, czyli Stuart nie ratuje wszechświata. 31 lipca kolejny superbohaterski akcent, bowiem tego dnia na Amazon Prime Video pojawi się drugi sezon animowanego Batman: Mroczny mściciel.


W giereczkowie lipiec będzie naznaczony premierą Assassin’s Creed: Black Flag – Resynced, czyli odświeżonej wersji pirackiego asasyna. Czy będzie to ostatnia deska ratunku tonącego Ubisoftu czy gwóźdź do trumny tej wielkiej korporacji? 13 lipca dodatku Last Variable doczeka się polska gra od 11bit Studios, czyli The Alters. 23 lipca zapremieruje polska przygodówka inspirowana pracami Gigera i Beksińskiego, czyli Tormentum 2. Ponadto duża aktualizacja Palworlda, dodatek do nowego Dooma czy wyjście The Guild: Europa 1410 do wczesnego dostępu…


W książeczkowie dzieje się tym razem niezbyt wiele, a wśród najciekawszych premier wybrałem Wojnę niepamięci autorstwa qntm (pseudonim literacki Sama Hughesa), bardzo intrygująca, oryginalna powieść łącząca vibe Z archiwum X oraz Severance. Ponadto jako mediewista nie mogłem obojętnie przejść obok książki Anny Zielińskiej pt. Historyczne bzdury o średniowieczu, a ciekawie również zapowiada się obyczajowo-historyczna powieść Marcina Mościńskiego pt. Willa Hössa.



niedziela, 31 maja 2026

FILMOWA RECENZJA ZBIORCZA - TOM II

 
























Film w reżyserii Barta Laytona (Zwierzęta Ameryki, W cudzej skórze), który scenariusz napisał na podstawie noweli Dona Winslowa. Za zdjęcia odpowiadał Erik Wilson (Better Man, Paddington), a muzykę skomponował Blanck Mass (Ted K, Gazza, The Rig).

Film opowiada o Mike’u Davisie (Chris Hemsworth), zawodowym złodzieju dokonującym precyzyjnych napadów o wysokiej wartości łupu w okolicy kalifornijskiej drogi numer 101. Rabunków tych dokonuje w sposób niezwykle przemyślany, nie pozostawiając miejsca na żaden błąd, rezygnując również ze stosowania przemocy. Zmęczony tym trybem życia planuje ostatni duży skok, ale podążając tropem jego napadów śledztwo prowadzi starzejący się detektyw Lou Lubesnick (Mark Ruffalo) oraz nasłany przez dawnych mocodawców inny złodziej, Ormon (Barry Keoghan).













Kryminalny thriller w reżyserii Barta Laytona bazuje w dużo większym stopniu na powolnym budowaniu napięcia i kalifornijskim klimacie niż na scenach akcji, tworząc film wolniejszy, ale mający w sobie pewną esencję i stawkę. Kompetentnie nakręcony, przyjemny dla oka, solidnie zagrany, choć o nieco przewidywalnym finale i zbyt ckliwym, naiwnym zakończeniu.

Całkiem solidna obsada, zwłaszcza Halle Berry w roli agentki ubezpieczeniowej dla obrzydliwie bogatych oraz podstarzały, ale pełen pasji policjant po przejściach, w którego wcielił się Mark Ruffalo. Na dalszym planie nieco mniejsze role Moniki Barbaro i Barry’ego Keoghana. Kością niezgody może być główna rola i to, jak wypadł w niej Chris Hemsworth, mający swoje ewidentne ograniczenia aktorskie i który lepiej odnajduje się w bardziej komediowych lub przerysowanych rolach. Tutaj musiał zagrać aspołecznego, niemal autystycznego, ale przystojnego oraz czarującego złodzieja i jakkolwiek żywię do niego sympatię, to nie potrafię jednoznacznie ocenić, czy podołał roli.

Finalnie film oceniam pozytywnie i bawiłem się na nim dobrze, zapewne lepiej niż powinienem, dlatego też Crime 101 dostaje ode mnie ocenę 7/10, zapewne lepszą, niż zasłużył.

P.S. Film do obejrzenia w ramach abonamentu na Amazon Prime Video.

























Autorski projekt Emerald Fennell (Obiecująca. Młoda. Kobieta, Obsesja Eve, Saltburn), która podjęła się kolejnej adaptacji klasycznej powieści Emily Brontë. Autorem zdjęć był ceniony Linus Sandgren (La La Land, Pierwszy człowiek, Nie czas umierać oraz nadchodząca trzecia część Diuny), a autorem muzyki był Anthony Willis (poprzednie dwa filmy Fennell oraz M3GAN, ponadto sporo głośnych filmów, do których tworzył dodatkową muzykę).

Nie czytałem powieści Bronte, więc na temat zgodności z materiałem źródłowym nie potrafię się wypowiedzieć, widziałem jednak opinie o luźnej podejściu Fennell do adaptacji. Na tegoroczne Walentynki widzowie otrzymali opowieść o relacji Cathy (Margot Robbie) oraz Heathcliffa (Jacob Elrodi), którzy wychowywali się wspólnie od dziecka w wiejskiej posiadłości ojca dziewczyny (Martin Clunes) na angielskiej prowincji, w majątku Wichrowe Wzgórza. Gdy Cathy i Heatcliff dorastają, ich przyjaźń przeradza się w romans, ale ze względu na różnice w statusie społecznym nie jest im dane być ze sobą. Gdy Cathy planuje wyjść za mąż za bogatego sąsiada, Heatcliff postanawia zbić fortunę i zawalczyć o ich miłość, prowadzi to jednak ostatecznie do coraz bardziej skomplikowanej sytuacji…













Nie jestem docelowym odbiorcą tego rodzaju historii, gdyż nie da się ukryć, że romanse, zwłaszcza te klasyczne w typie mezaliansu, nie zaszczycam przesadną uwagą. Tutaj przede wszystkim przyciągnęła mnie obietnica audiowizualnej uczty łączącej nowoczesną muzykę z fantastycznie wyglądającym filmem kostiumowym, któremu miano dodać nieco pikanterii i „momentów”. Tych ostatnich w zasadzie nie było, a wątek romantyczny nieco mnie nudził w drugiej połowie, gdy cała toksyczność relacji bohaterów zaczęła przekraczać normy ISO dopuszczone w Unii Europejskiej. Ale film prezentował się nader imponująco, przede wszystkim w warstwie wizualnej.

Nie jestem także hejterem Margot Robbie i Jacoba Elrodiego w tych rolach, oglądało mi się ich nawet przyjemnie i elektryzująco, na tyle na ile pozwalał scenariusz, coraz bardziej pogrążający odgrywane przez nich postaci, w odmętach obsesji. Na drugim planie kilka fajnych ról, m.in. Hong Chau, którą miło wspominam z serialu Watchmeni, a także The Menu.

Z Wichrowych wzgórz, ku swojemu zaskoczeniu, wyszedłem usatysfakcjonowany, nie należąc do grona krytykantów walczących z tym filmem i produkcję oceniam na 7,25/10, przede wszystkim za ciekawą aranżację audiowizualną.

P.S. Film do obejrzenia w ramach abonamentu na HBO Max czy jak to tam się nazywa obecnie.














Intrygująca i frapująca produkcja w reżyserii i według scenariusza Mary Bronstein, która na koncie miała jedynie Yeast z 2008 r. oraz krótkometrażowy Round Town Girls z 2009. Autorem zdjęć był Christopher Messina (Chilling Island, Love has won, Amerykański spisek). Film nie posiada oryginalnie skomponowanej muzyki.

Film opowiada o Lindzie (Rose Byrne) - psychoterapeutce, która sama mierzy się z wieloma osobistymi problemami, m.in. wychowywaniem cierpiącej na zaburzenia żywienia córki, która przyjmuje posiłki pozajelitowo; remontem domu, w którym zarwał się sufit, co zmusza je do tymczasowego pomieszkiwania w hostelu; nieobecnością męża, Charlesa (Christian Slater); przepracowywaniem dawnych traum przy pomocy kolegi z pracy (Conan O’Brien). W pewnym momencie w życiu Lindy kumuluje się zbyt dużo problemów, z którymi osamotniona kobieta musi radzić sobie, jak umie najlepiej. Czyli dość przeciętnie.













Chwalona i doceniania produkcja okazała się dla mnie seansem niezwykle męczącym. Doceniam podjętą tematykę zdrowia psychicznego oraz macierzyństwa, ale emocjonalnie i mentalnie film przeszedł obok mnie i nie wzbudził we mnie niczego poza irytacją, znudzeniem i ogólnym zniechęceniem. Doceniam jego wartość artystyczną oraz poruszenie ciekawej tematyki, ale odbiłem się od tego filmu.

Dziwny, a momentami psychodeliczny bez wyraźnego powodu, gubił mnie swoją fabułą, ratowała go niejednokrotnie Rose Byrne w głównej roli, która dwoiła się i troiła na ekranie. Na drugim planie pojawił się również sympatyczny Conan O’Brien pozbawiony typowego dla siebie humoru.

Film oceniam na 6,75/10 i to nawet trochę naciągając ze względu na artystyczne ambicje Mary Bronstein, nigdy jednak do seansu nie wrócę, choć też nie odradzam, bo może z kimś zarezonuje bardziej.

P.S. Filmu obecnie nie ma w abonamencie żadnej platformy streamingowej i trzeba za niego zapłacić.














Film norweskiego reżysera Joachima Triera, autora świetnego Najgorszego człowieka na świecie, któremu w pracy nad scenariuszem jak zwykle pomagał Eskil Vogt. Za zdjęcia odpowiadał Kasper Tuxen (Profesor i szaleniec, Jeźdźcy sprawiedliwości, Wybraniec), a muzykę stworzyła polska kompozytorka, Hanna Raniszewska (Jak najdalej stąd, Śubuk, Śniegu już nigdy nie będzie).

"Wartość sentymentalna" opowiada historię rodziny zamieszkującej pewien stary dom w Oslo, skupiając się na trudnych relacjach obecnych członków rodziny, ale sięga również do poprzednich pokoleń, wskazując na pewne historyczno-społeczne uwarunkowania, które mogą rzutować na współczesność.

Główną osią fabularną filmu jest relacja między córką, aktorką teatralno-serialową Norą (Renate Reinsve) oraz jej ojcem, reżyserem filmowym Gustavem Borgiem (Stellan Skarsgaard). Gustav powraca do rodzinnego domu na pogrzeb swej żony, którą zostawił przed laty z dwójką dzieci i poświęcił się karierze filmowej. Powrót ten dość chłodno przyjmuje Nora, ale jej młodsza siostra, Agnes (Inga Ibsdotter Lilleaas) nie jest aż tak wrogo nastawiona do ojca.

Gustav natomiast planuje nakręcenie ważnego dla niego filmu zakorzenionego głęboko w jego rodzinnej przeszłości, a w głównej roli pragnie obsadzić swoją córkę, Norę. Gdy ta odrzuca propozycję, Gustav składa ofertę wschodzącej gwieździe amerykańskiego kina, Rachel Kemp (Elle Fanning), którą poznaje na festiwalu filmowym.













Po drodze jednak produkcja napotyka kolejne problemy, które uświadczają Gustava w przekonaniu, że to jego córka musi zagrać główną rolę produkcji.

Wobec filmu żywiłem spore oczekiwania, zarówno ze względu na reżysera, którego poprzedni film zrobił na mnie ogromne wrażenie, jak i bardzo dobrą obsadę w głównych rolach, przede wszystkim Stellana Skarsgaarda, ale również moją ulubioną polską kompozytorkę, Hanię Rani. Czy film sprostał moim oczekiwaniom?

Wartość sentymentalna to ciekawe spojrzenie na dość szeroki wachlarz ludzkich problemów, zarówno tych zwyczajnych jak i związanych z artystyczną profesją. Trier jak zwykle w naturalny sposób podchodzi do swoich bohaterów, a widz szybko zapomina, że ogląda aktorów, a nie obserwuje prawdziwe postacie. Film świetnie operuje emocjami, dostarczając widzowi szerokiej palety doświadczeń. Pomagają w tym z pewnością świetne kreacje aktorskie, zarówno Renate Reinsve oraz Ingi Ibsotter Lilleaas jak i oczywiście fantastycznego Stellana Skarsgaarda.

Film jednak nie zrobił na mnie aż takiego wrażenia, jak się spodziewałem. Fabule można zarzucić pewną monotonność i jednostajność, a całej historii… zbyt dużą kameralność. Przede wszystkim chyba jednak nie porwała mnie muzyka Hani Rani, za który to film wszak nagrodzono ją „europejskim Oscarem” w Berlinie.

Podsumowując, w mojej opinii Wartość sentymentalna to nadal dobry film, w pewnych aspektach bardzo dobry, ale nie porwał mnie i otrzymuje ode mnie solidne 7,5/10 i z pewnością po latach zechcę wrócić do niego jeszcze raz.

P.S. Filmu obecnie nie ma w abonamencie żadnej platformy streamingowej i trzeba za niego zapłacić.



 

RECENZENCKI ROZKŁAD JAZDY - WRZESIEŃ 2026

  We wrześniu harmonogram premier napięty, zarówno na małym i wielkim ekranie kilka interesujących produkcji, dodatkowo rozpoczyna się gorąc...