niedziela, 5 października 2025

TEŚCIOWIE 3 (2025) - RECENZJA FILMU

 
Trzecia część uwielbianej przez polskich widzów serii komediodramatów prezentujących różnice kulturowo-społeczne polskiego społeczeństwa święci tryumfy w kinach. Co tym razem słuchać u teściów?











Reżyserem filmu jest Jakub Michalczuk, który debiutował w 2019 roku filmem Tomorrow, a kolejnym projektem była pierwsza część Teściów w 2021 roku. Zamiast zabrać się za sequel, wyreżyserował Miało Cię nie być w 2023 roku, a teraz powraca do zapoczątkowanej przez siebie franczyzy. Scenarzystą filmu jest Marek Modzelewski, który napisał również pierwszych i drugich Teściów, ponadto ostatnio seriale Porządny człowiek i Klara.



Muzykę skomponował bardzo aktywny w ostatniej dekadzie Jerzy Rogiewicz, który ma na koncie m.in. filmy Teściowie, Fucking Bornholm, Iluzja, Tata, Przepiękne! oraz seriale 1670, Matki pingwinów, Morderczynie, Brokat, Nieobecni. Za zdjęcia odpowiadał ceniony Kacper Fertacz, który w swej filmografii ma m.in. Hardkor Disco, Ostatnią rodzinę, Żeby nie było śladów, Minghun oraz seriale Król, Przesmyk i Nielegalni.











Pierwsi Teściowie szturmem podbili serca widzów, ja sam zaś film oceniłem na 8/10, gdyż był to powiew świeżości w polskiej kinematografii, nieco ambitniejsze kino mainstreamowe łączące w sobie świetnie zbalansowaną komedię, dramat i komentarz społeczny. Teściowie 2 nie byli już tak udani, skręcili bowiem dużo bardziej w kierunku typowej polskiej „komedii z białym plakatem”, swoim przaśnym i krindżowym humorem sprawiając, że w moich oczach zasłużyli na ocenę 6,5/10. Jak będzie tym razem?

RECENZJA MOŻE ZAWIERAĆ ŚLADOWE ILOŚCI SPOILERÓW.

PRZED UŻYCIEM SKONSULTUJ SIĘ Z DZIENNIKARZEM LUB RECENZENTEM.

Trzecia część epopei ukazującej relację inteligenckiej warszawskiej rodziny Wilków oraz prowincjonalnej, konserwatywnej rodziny Chrapków przynosi nam kolejną okazję do zderzenia światów i charakterów. W kurorcie wypoczynkowym Tropical na Podlasiu odbywa się bowiem chrzest syna Łukasza Wilka (Ignacy Martusewicz, Legiony) oraz jego żony, Weroniki (Katarzyna Chojnacka, Wszyscy moi przyjaciele nie żyja, Czarna owca, Bracia, Niepewność. Zakochany Mickiewicz). Małżeństwo żyje na co dzień w Berlinie, ale pociskami ze strony rodziny Weroniki decydują się na wyprawienie dziecku chrztu.

Za organizację przyjęcia odpowiadają rodzice Weroniki, czyli rubaszny Tadeusz Chrapek (Adam Woronowicz, ostatnio choćby The Office PL, Bokser, Wujek Foliarz, Lady Love, Krew z krwi czy Zamach na papieża) oraz dewotka Wanda Chrapek (Izabela Kuna, ostatnio m.in. Krew z krwi, Morderczynie, Miało Cię nie być, Znachor, Masz Ci los), chcąc dobrze wypaść przed resztą rodziny, zwłaszcza ojcem Wandy (Joachim Lamża, ostatnio Heweliusz, Porządny człowiek, Znachor, Gang Zielonej Rękawiczki, Johnny).

Na przyjęcie, nieświadoma jego prawdziwego celu, przyjeżdża z Warszawy matka Łukasza, Małgorzata (Maja Ostaszewska, ostatnio Chopin, Chopin!, Projekt UFO, Zielona granica, Broad Peak czy Klangor), która jest wykształconą lekarką gardzącą prowincjonalnym zacofaniem i religijnymi zabobonami. Z powodu załamania nerwowego spowodowanego odejściem od niej męża, zabiera ze sobą swoją terapeutkę i przyjaciółkę, Grażynę (Magdalena Popławska, m.in. Scheda, Zielona granica, Morderczynie, Szadź, Czarna owca). Sytuacja nabiera nieoczekiwanego zwrotu, gdy na imprezie pojawia się również (nieobecny w części 2) mąż Małgorzaty, Andrzej Wilk (Marcin Dorociński, mający w swoim dorobku kilka zagranicznych produkcji takich jak Mission Impossible: Dead Reckoning – Part I oraz Mission Impossible: Final Reckoning, Wikingowie: Valhalla czy Gambit królowej, a na polskim poletku Niebezpiecznych dżentlemanów, Minghuna, Vinci 2). Andrzej bowiem, zostawiwszy Małogosię, wyjechał do Australii, z której przyjechał teraz z kilkuletnim synem, Stanleyem (Noah Lucewicz). Otwiera to nowy rozdział konfliktów między kwartetem teściów, do którego włącza się nieoczekiwanie właściciel kurortu, Marek Vajs (Wojchech Mecwaldowski, ostatnio m.in. Niebezpieczni dżentlemani, W szachu. Ostatnia rozgrywka, Rozwodnicy).











Teściowie 3, wraz z powrotem reżysera Michalczuka i aktora Dorocińskiego, sprawiają wrażenie, że bliżej im do pierwszej niż drugiej części, czy to za sprawą otwierającego film jedno-ujęciowego master-shota czy lepszym balansie między komedią a dramatem obyczajowym. Niestety scenariusz nadal obarczony jest naleciałościami z drugiej części, przejawiającymi się nieco mniej wyszukanym niż na początku serii humorem. W filmie tym walczą ze sobą dwa wilki – jeden chciałby być poważnym dramatem obyczajowym urozmaiconym okazjonalnymi komediowymi wstawkami, drugi chciałby potaplać się w sosie żywcem wyjętym z ostatnich iteracji serii Kogel-mogel. Zupełnie jakby twórcy chcieli zrobić konkretny film, ale producenci z tabelkami excela pokazywali im, że kierunek powinien być nieco inny, a szkoda, bo przy pierwszej części udało się to znakomicie.

Na szczęście produkcję ratują aktorzy, z którymi zdążyliśmy się już zżyć, a za Dorocińskim nawet stęsknić w wyniku jego nieobecności spowodowanej zapewne konfliktem w harmonogramie zdjęć. Tak jak w drugiej części film stał w znacznej mierze duetem Ostaszewska-Kuna, tak tutaj ta ostatnia jest zepchnięta nieco na bok, a pierwsze skrzypce grają duety Dorociński-Woronowicz oraz Dorociński-Ostaszewska, nadając filmowi emocjonalnej głębi i słodko-gorzkiego wymiaru obyczajowego.

Nieco mniej interesującymi postaciami wydają się bohaterowie odgrywani przez Mecwaldowskiego i Popławską, choć nadają oni nieco kolorytu produkcji i zmuszają naszych bohaterów do konfrontacji z własnymi przywarami. Pewien problem da się również dostrzec w dość szybkim i nagłym zakończeniu filmu, w finale którego brakuje przynajmniej kilku minut więcej.











Humor w filmie nie zawsze siadał, choć trudno produkcji tej zarzucić bazowanie na kloacznym i slapstickowym komizmie. Film stara się też wystrzegać nawiązań do obecnej sytuacji polityczno-społecznej w Polsce i nie gra na konkretną stronę barykady, oferując widzowi dość bezstronne podejście do polskiego społeczeństwa i trapiących go światopoglądowych i obyczajowych problemów.

Podsumowując, Teściowie 3 to film nastawiony dużo bardziej na sferę obyczajową perypetii bohaterów niż na tani humor obecny w części drugiej, co z pewnością sprawia, że jest to produkcja lepsza i dojrzalsza. Paradoksalnie to właśnie w aspekcie komediowym tej produkcji odczuwać można pewne rozczarowanie, ja spodziewałem się na pewno więcej i mocniej. Teściów 3 oceniam finalnie na 6,75/10 i mam nadzieję, że kolejna część znowu przyniesie zwyżkę formy, bo z chęcią wrócę do tych bohaterów, by razem z nimi przejrzeć się w tym polskim lustrze.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

FILMOWA RECENZJA ZBIORCZA - TOM II

  Film w reżyserii Barta Laytona (Zwierzęta Ameryki, W cudzej skórze), który scenariusz napisał na podstawie noweli Dona Winslowa. Za zdjęc...