Kameralny
thriller science-fiction z solidną dawką humoru i pokręconym romansem
zapowiadał się intrygująco, a marketing skąpił publice na wskazówkach, czego
dotyczy te anti-love story. Gdzie zaprowadziła nas wycieczka z tytułowym
towarzyszem?
Reżyserem
i scenarzystą filmu jest Drew Hancock, dla którego jest to debiut na dużym
ekranie. Wcześniej pracował jako reżyser lub scenarzysta przy takich projektach
jak seriale Podmiejski czyściec, Blue Mountain State, The Mountain, Cautionary
Tales of Swords, Acceptable TV, The Wastelander, Mr. Pickles, My Dead Ex.
Za muzykę odpowiadał niezbyt jeszcze doświadczony kompozytor Hrishikesh Hirway, który pracował przy takich projektach jak Diukowie Hazardu, Everything Sucks!, Song Exploder, Nasz Nixon. Operatorem zdjęć był Eli Born, autor zdjęć do filmów Hellraiser, The Wild, Boogeyman.
RECENZJA
MOŻE ZAWIERAĆ ŚLADOWE ILOŚCI SPOILERÓW.
PRZED
UŻYCIEM SKONSULTUJ SIĘ Z DZIENNIKARZEM LUB RECENZENTEM.
Film
opowiada o relacji Josha (Jack Quaid, znany przede wszystkim jako Hughey w The
Boys) oraz jego dziewczyny, Iris (Sophie Thatcher, kojarzyć ją można przede
wszystkim z Yellowjackets, Maxxxine i Book of Boba Fett oraz z Heretyka). Ich związek
obserwujemy głównie z perspektywy dziewczyny, którą Josh zabiera na weekendowy
wyjazd do znajomych poza miasto. Nie jest to jednak zwykła chatka w lesie na
uboczu, ale ekskluzywna willa bogatego rosyjskiego biznesmena Sergieja (Rubert Friend,
m.in. Chłopiec w pasiastej piżamie, Młoda Wiktoria, Hitman: Agent 47, Homeland,
Śmierć Stalina, Obi-Wan Kenobi), którego kochanka Kat (Megan Suri, Atypowy, Never
Have I Ever) jest znajomą Josha. Na imprezę zaproszony jest również przyjaciel
Josha Eli (Harvey Guillén, aktor głównie głosowy znany z takich produkcji jak
Wish, Shape Island, Harley Quinn, Zasoby ludzkie, Kot w butach, ale również z
roli w serialowym Co robimy w ukryciu) wraz z jego chłopakiem, Patrickiem
(Lucas Gage, Twój Victor, Biały lotos, Euforia, Ozn@czone, Ty, Fargo, Martwi
detektywi, Smile 2 czy Road House).
Przewrażliwiona
na punkcie tego, żeby nie sprawić Joshowi przykrości i nie wypaść źle w oczach
jego znajomych, Iris stara się wpasować w atmosferę panującą w rezydencji na
odludziu, sielankowa aura szybko jednak gęstnieje, gdy sprawy przybierają drastycznie
krwawy obrót, a widz szybko uświadamia sobie, że żadna z relacji między
bohaterami nie jest taka, jaką się wydawała, a twórcy serwują nam kilka zwrotów
akcji, które w interesujący sposób pokazują nam przewrotne spojrzenie na
współczesne życie miłosne i emocjonalne tak naszego, jak i potencjalnie
przyszłych pokoleń.
Najlepiej
jest iść na ten film bez znajomości pierwszego, najważniejszego twistu i choć
ja go znałem to nadal bawiłem się całkiem dobrze, bo na szczęście twórcy mają w
zanadrzu jeszcze kilka innych zwrotów akcji uatrakcyjniających narrację. Historia
jest dość kameralna, osadzona w większości w jednej lokacji i pozbawiona dużej
ilości postaci, skupiona głównie na relacji pary głównych bohaterów. I to w ich
coraz dziwniejszej relacji i eskalującym konflikcie opiera się cały urok Towarzysza.
Na pochwałę zasługują występy aktorskie Jacka Quaida i przede wszystkim Sophie Thatcher, którzy świetnie realizują postawione przed nimi zadanie i przyjemnie ogląda się ich na ekranie. Na drugim planie co prawda nikt szczególnie nie przykuwa uwagi, ale postacie te stanowią przyzwoite uzupełnienie. Realizacyjnie film na solidnym poziomie, dobrze wykorzystujący swój niewielki budżet. Na minus jednak kilka pomniejszych głupot i dziur scenariuszowych, które nieco wytrącają z dobrego rytmu, nie powinny jednak psuć całego seansu.
Podsumowując, Towarzysz to zaskakująco solidny thriller z elementami komedii i romansu science-fiction, który daje sporo frajdy z oglądania, gdy przymknie się oko na kilka pomniejszych głupotek. Przyzwoite występy aktorskie z fajnymi twistami fabularnymi i swoistym luzem w sposobie prowadzenia narracji sprawiły, że Towarzysz otrzymuje ode mnie 7/10 i z chęcią zobaczę kolejne projekty Drew Hancocka. Według mnie idealna pozycja na walentynkową randkę w nieco mniej romantycznym klimacie, przełamującym stereotyp tego święta.






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz