poniedziałek, 2 grudnia 2024

PRAWDZIWY BÓL (2024) - RECENZJA FILMU

 
Nieczęsto zdarza się, by znany hollywoodzki twórca przyznawał się tak ochoczo do swoich związków z Polską. Tym rzadziej wynika z tych rodzinnych konotacji i poszukiwania korzeni film tak ciepło przyjęty przez krytyków i publiczność. O czym jest Prawdziwy ból i czy warto go obejrzeć?


Reżyserem i scenarzystą filmu jest Jesse Eisenberg, mający wcześniej na koncie reżyserię dwóch filmów: Becoming a Werewolf z 2005 roku i When You Finish Saving the World z 2022 roku, do których pisał scenariusze. Bardziej znany jest z ról aktorskich, występował m.in. w filmach Batman v. Superman: Świt Sprawiedliwości i Liga Sprawiedliwych, seria filmów Iluzja (wraz z nadchodzącą trzecią częścią), Zombieland i Zombieland: Kulki w łeb, Osada, Walka żywiołów, ale przede wszystkim sławę zyskał dzięki roli Marka Zuckerberga w filmie The Social Network, za którą był nominowany do Oscara.

Autorem muzyki był Fryderyk Chopin, nie mający na koncie dotychczas żadnych filmów, ale mogący się pochwalić kilkoma znanymi utworami. Za zdjęcia odpowiadał warszawski operator Michał Dymek, autor zdjęć do tegorocznych Ci Xin qie gu oraz Dziewczyna z igłą, ponadto Io, Sweat, Supernova.

Film opowiada o losach dwóch kuzynów z Ameryki, których babcia pochodziła z Polski i w testamencie zapisała pieniądze na to, aby odbyli podróż do kraju, w którym się urodziła. Krewni decydują się na dołączenie do zorganizowanej wycieczki śladami żydowskiej przeszłości kraju nad Wisłą, zwiedzając Warszawę, Lublin i w końcu trafiają do Krasnegostawu, rodzinnego miasteczka ich babci. W czasie podróży starają się również odnowić relacje, które podupadły, gdy ich drogi rozeszły się w dwóch zupełnie różnych kierunkach.


RECENZJA MOŻE ZAWIERAĆ ŚLADOWE ILOŚCI SPOILERÓW.

PRZED UŻYCIEM SKONSULTUJ SIĘ Z DZIENNIKARZEM LUB RECENZENTEM.

Prawdziwy ból to autorski i quasi-autobiograficzny projekt Jesse Eisenberga, który wcielił się w rolę Davida Kaplana, natomiast w Benji’ego Kaplana wcielił się Kieran Culkin (najbardziej znany z roli Romana Roya w Sukcesji, ponadto Scott Pilgrim kontra świat oraz obie części Ojca panny młodej i Kevina samego w domu, ostatnio też role głosowe w animacjach Spoza Układu, Drugi najlepszy szpital galaktyki oraz Scott Pilgrim zaskakuje). David jest nieco wycofanym i flegmatycznym mężczyzną, który jednak ma poukładane życie rodzinne i zawodowe w Nowym Jorku, Benji natomiast jest ekstrawertycznym dużym dzieciakiem, który nie ma pracy, dziewczyny ani ciekawych perspektyw na amerykańskiej prowincji, za to przebytą próbę samobójczą. 

Kuzyni, którzy niegdyś byli ze sobą bardzo zżyci, stracili kontakt, a w ich relacje wkradło się trochę negatywnych emocji i niewyjaśnionych spraw. Podróż do obcego kraju stanowić ma dla obu szansę na podreperowanie więzi. Jest to również dla nich katharsis związane z tragiczną przeszłością ich babci, Żydówki polskiego pochodzenia, która przeżyła Holocaust i wyemigrowała do Ameryki. David i Benji, wylądowawszy w Warszawie, przyłączają się do wycieczki organizowanej przez brytyjskiego przewodnika Jamesa (Will Sharpe, Biały lotos, Flowers, Giri/Haji: Powinność/Wstyd, napisał też scenariusz do filmu Szalony świat Louisa Waina). Innymi uczestnikami wycieczki są: amerykańska żydówka Marcia (Jennifer Grey, najbardziej znana z roli w Dirty Dancing, w której partnerowała Patrickowi Swayze), która szuka swoich korzeni po rozwodzie; żydowski neofita Elogie (Kurt Egyiawan, najbardziej znany z roli Wielkiego Maestera Orwyle w Rodzie Smoka, ponadto Kulawe konie, Egzorcysta, Kaos, Ciała), który przeżył rwandyjskie ludobójstwo i próbuje poznać tragizm Holocaustu; a także małżeństwo Marka (Daniel Oreskes, ostatnio Zbrodnie po sąsiedzku, Law & Order: Organized Crime, Ray Donovan) i Diane (Liza Sadovy, Światełko, The Archers, Nieposłuszne, Sweeney Todd: Demoniczny golibroda z Fleet Street).

Wycieczka zwiedza Warszawę, Lublin i przede wszystkim obóz koncentracyjny na Majdanku, w czasie której obserwujemy różne perspektywy i podejścia do przeżywania traumy i reagowania na tłumione emocje, wywołując tarcia i napięcia również między uczestnikami. Wiele z tych zawirowań spowodowane jest szczerymi reakcjami Benji’ego, którego ekstrawertyczna i nieskrępowana natura bierze górę nad spokojnym, kontemplacyjnym zachowaniem Davida. Zwieńczeniem filmu jest samodzielne udanie się kuzynów do Krasnegostawu – niewielkiego lubelskiego miasteczka i odnalezienie domu, w którym wychowywała się ich babcia, miejsce tak odmienne od wszystkiego, co znali do tej pory.

Narracja filmu zawiera w sobie dużo szczerości i naturalizmu, wydaje się nie być determinowana fabularnymi imperatywami czy teatralnością, a zmierza w kierunku szczerości i zaprezentowania Polski oczami ciekawego jej obcokrajowca, który szuka w niej swych korzeni. Poprzez wielkomiejską Warszawę, średniomiejski Lublin i małomiasteczkową prowincję film pokazuje panoramę Polski i jej architektoniczno-kulturowy przekrój. Za pomocą obrazu malujemy pocztówkę posiadającą w sobie szary i smutny socrealizm, a im dalej od zgiełku tym jaśniej i cieplej wygląda rzeczywistość. Wszystko to jest okraszone wszechobecną muzyką Chopina, która na początku łechce narodowe serduszko, ale później męczy i nuży jednostajnością i patosem.

Na szczególną uwagę zasługuje aktorska dychotomia w postaci ról Eisenberga i przede wszystkim Culkina, który oferuje widzom wulkan uczuć i szeroką paletę nieprzewidywalnych zachowań, angażując emocjonalnie widza w to, co przeżywa i w jego relację z kuzynem. Film porusza temat tego, jak można radzić sobie z traumami i przepracowywać tragedie przekraczające ludzkie pojęcie, nie dając prostych odpowiedzi i zachęcając do samodzielnego zastanowienia się nad własnym podejściem i odczuciami. Porusza również kwestię samotności i ukrywania emocji za fasadami, skrywającymi tytułowy prawdziwy ból, którego nie jesteśmy w stanie wyrazić.

Z minusów, poza już wspomnianym chopinowskim przesytem, mało angażująca rola bohaterów drugoplanowych, stanowiących tło dla głównej dwójki, która raczej wykorzystuje interakcje z nimi jako trampolinę własnego performensu. Ponadto liczyć można było więcej jeśli chodzi o zagłębienie się w odkrywanie kultury kraju i tych polsko-żydowskich zaszłości i zażyłości sprzed wieku, które potraktowane zostały trochę po macoszemu – choć w pewien sposób sam twórca komentuje to słowami swego bohatera i zwraca na to uwagę, więc trudno też zarzucić mu nieświadomość w tym zakresie. Nie da się jednak nie zauważyć, że bohaterowie odbierają Polskę jako miejsce, w którym po prostu kiedyś żyli ich żydowscy przodkowie.


Podsumowując, Prawdziwy ból to ciekawy film łączący w sobie kilka warstw tematycznych krążących wokół osobistej i kulturowo-narodowej traumy pokoleniowej, odkrywania korzeni i zderzenia z inną kulturą, ale też rodzinnymi relacjami i odmiennymi podejściami do życia. Widokówka z Polski z szacunkiem odnosząca się do naszego kraju, choć można było wycisnąć więcej. Siłą filmu jest jednak emocjonująca podróż i relacja kuzynów, która wywarła na mnie wrażenie i zmusiła do refleksji, dlatego film oceniam na 7,5/10 – serce było po właściwej stronie, nawet jeśli nie wszystkie organy zagrały ten sam koncert.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

FILMOWA RECENZJA ZBIORCZA - TOM II

  Film w reżyserii Barta Laytona (Zwierzęta Ameryki, W cudzej skórze), który scenariusz napisał na podstawie noweli Dona Winslowa. Za zdjęc...