czwartek, 7 listopada 2024

TRAP (2024) - RECENZJA FILMU

 

Nie ma to jak dobry thriller o seryjnym mordercy. Filmografia M. Night Shyamalana skupia thrillery obarczone ciężarem twistu, od którego zależy powodzenie seansu. A co, jeśli twist historii znamy już na starcie?


Trap (pol. Pułapka) to najnowsze dzieło M. Night Shyamalana, który zasłynął takimi produkcjami jak Szósty zmysł, Osada, Znaki, Niezniszczalny, Split, ale także Kobieta w błękitnej wodzie, Glass, Zdarzenie, Ostatni władca wiatru, 1000 lat po Ziemi.


Autorką muzyki jest Herdis Stefansdottir (Pukając do drzwi, czyli poprzedni film hinduskiego reżysera, a także seriale Y.: Ostatni mężczyzna, Wąż z Essex, We’re Here). Za zdjęcia odpowiadał Sayombhu Mukdeeprom, tajski operator, który w tym roku pracował nad dwoma filmami Luci Guadagnino pt. Queer oraz Challengers, ponadto Trzynastu, Suspiria, Tamte dni, tamte noce.


RECENZJA MOŻE ZAWIERAĆ ŚLADOWE ILOŚCI SPOILERÓW.

PRZED UŻYCIEM SKONSULTUJ SIĘ Z DZIENNIKARZEM LUB RECENZENTEM.

Film prezentuje nam historię Coopera (Josh Hartnett, ostatnio między innymi Oppenheimer, Gra fortuny, Jeden gniewny człowiek, wcześniej choćby Sin City, Czarna dalia, Zabójczy numer, 30 dni mroku, 40 dni i 40 nocy, ale najbardziej znany z serialu Penny Dreadful), przykładnego męża i ojca oraz strażnika, którzy zabrał swoją córkę Riley (Ariel Donaghue, po kilku krótkometrażowych filmach młoda aktorka grała w Blueback oraz serialu Wolf Like Me) na koncert gwiazdy pop Lady Raven (Saleka Night Shyamalan, córka M. Nighta debiutująca aktorsko, wcześniej próbująca kariery muzycznej).

W czasie koncertu Cooper, zwracający uwagę na dużą ilość służb mundurowych i nerwowość personelu, dowiaduje się od jednego z pracowników obsługi Jamiego (Jonathan Langdon, aktor przede wszystkim ostatnio podkładający głos w kreskówkach dla dzieci, ponadto występował w NOS4A2, Utopia Falls, In Contempt), że koncert jest tylko przykrywką dla operacji policji mającej złapać seryjnego mordercę, Butchera. Bardzo szybko widz dowiaduje się, że tym mordercą jest Cooper, trzymający obecnie w zamknięciu porwaną ofiarę, młodego studenta Spencera (Mark Bacalol).

Przez ponad pół filmu obserwujemy Coopera starającego się uciec przed obławą prowadzoną przez profilerkę FBI, dr. Josephine Grant (Haylel Mills, która zaczynała karierę w Nieletnim świadku z 1959 roku, a jej kariera obfitowała w role głównie w latach ’60, ’70 i ’80. Ostatnio można było ją widzieć w Kole czasu, Niezapomnieniu i Dzikich sercach. Sprytny psychopata coraz bardziej lawiruje, gdy pętla zaciska się na nim i niczego nieświadomej córce przeżywającej najlepszy dzień życia na koncercie idolki. Dzięki zaradności, kłamstwu i urokowi osobistemu udaje się wydostać z otoczonego kordonem koncertu w towarzystwie piosenkarki. Ta jednak, świadoma tożsamości Coopera, decyduje się podjąć z mordercą grę i wprasza się do jego domu, gdzie spotyka żonę Rachel (Allison Pill, Scott Pilgrim kontra świat, Zabijaka, Obywatel Milk, Vice, a także Star Trek: Picard, Za lepsze jutro, Devs, American Horror Story, Newsroom, Filary Ziemi) i syna Logana (Lochlan Miller). Wyzwanie rzucone Cooperowie eskaluje, gdy ten zrzuca maskę przed rodziną i usiłuje uprowadzić Lady Raven.


Film początkowo zapowiada interesujący seans, gdy obserwujemy kombinującego i zdesperowanego Coopera, starającego się wyrwać z szachu i nie zdemaskować przed córką. Im dalej w las i im bliżej ucieczki, tym wszystko było coraz grubszymi nićmi szyte, a przypadek i imperatyw narracyjny wzięły górę nad organicznie prowadzoną fabułą. Zawieszenie niewiary wymagało od widza sporo przymykania oczu, ale dopiero w trzecim akcie filmu Shyamalan spuszczony ze smyczy zmienił film w dziwną farsę rodem z Benny Hilla, w którym Cooper bawił się z FBI w kotka i myszkę. Finalny pomniejszy twist nie był też szczególnie satysfakcjonujący.

Z pewnością na plus trzeba poczytać występy aktorskie. Wszyscy wypadali naturalnie i przekonująco, nawet niezbyt doświadczona i aktorsko obyta córka reżysera. Na szczególną pochwałę zasługuje Josh Hartnett, który potrafił połączyć w sobie psychopatycznego mordercę z opiekuńczym ojcem.


Podsumowując, Trap to nienajgorszy film wśród dzieł Shyamalana, z niezłym początkiem i średnim zakończeniem. Pułapka otrzymuje ode mnie 5,5/10. Film dobry co najwyżej na jednorazową posiadówkę ze znajomymi przy alkoholu. Szkoda, bo chciałem go docenić bardziej.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

FILMOWA RECENZJA ZBIORCZA - TOM II

  Film w reżyserii Barta Laytona (Zwierzęta Ameryki, W cudzej skórze), który scenariusz napisał na podstawie noweli Dona Winslowa. Za zdjęc...