Wielki admirał Thrawn stał się jednym z najciekawszych gwiezdnowojennych antagonistów, czyniąc Timothy’ego Zahna jednym z najpoczytniejszych autorów Starego Kanonu. Dla wielu fanów trylogia Thrawna była quasi-kanoniczną kontynuacją Oryginalnej Trylogii Georga Lucasa. W Nowym Kanonie „somehow Thrawn has returned” najpierw w serialu animowanym Star Wars: Rebels, by zaraz otrzymać nie jedną, a dwie trylogie poświęcone jego wyjątkowej postaci oraz ważną rolę w serialu Ahsoka i nadchodzących produkcjach spod szyldu Star Wars.
Pierwsza
Trylogia Thrawna (Dziedzic Imperium z 1991, Ciemna Strona Mocy z 1992 i Ostatni
rozkaz z 1993) autorstwa Timothy’ego Zahna to jeden z kamieni węgielnych tzw.
Expanded Universe Gwiezdnych Wojen, znajdujący się w ścisłej czołówce
starokanonicznych opowieści z Odległej Galaktyki. Nowy Kanon bardzo potrzebował
powrotu tak wyrazistej postaci i dzięki Dave’owi Filoniemu mogliśmy w trzecim i
czwartym sezonie Rebeliantów oglądać tego wielkiego stratega. Wkrótce również
LucasFilm zgłosił się do Timothy’ego Zahna, by ten dostosował postać Thrawna do
wymogów współczesnego kanonu wydarzeń, co zaowocowało powieścią Thrawn, po
którą w końcu zdecydowałem się sięgnąć. W kolejce zaś stoją książki Thrawn.
Sojusze i Thrawn. Zdrada oraz prequelowa trylogia Dynastia Thrawna.
Thrawn
opowiada historię tego, jak Mitth’raw’nuruodo (w skrócie Thrawn) pojawił się w
Imperium Galaktycznym i dzięki poparciu samego Imperatora Palpatine’a wszedł w
skład kadry oficerskiej Floty Imperialnej, pnąc się po szczeblach kariery ku
szczytom władzy wojskowej, ale również politycznej. Przybysz pochodzący z
Niezbadanych Regionów (tajemniczego i niebezpiecznego rejonu Galaktyki
nieznajdującego się pod jurysdykcją czy to wcześniej Republiki, czy później
Imperium), przedstawiciel owianej legendami zagadkowej rasy Chissów przewyższa
wszystkich intelektem, intuicją oraz zdolnościami wojskowymi, budząc podziw
jednych oraz niechęć i zazdrość innych. Musi nauczyć się nie tylko nowej
kultury i zasad społecznych, ale również lawirowania między imperialnym
wojskiem, administracją i służbą bezpieczeństwa. A wszystko to ku chwale
Imperium oraz Dynastii Chissów!
Powieść
skonstruowana jest z dwóch wątków opowiadanych z perspektywy trzech postaci,
natomiast każdy rozdział poprzedzony jest fragmentem dziennika Thrawna pisanego
w stylu Sztuki Wojny autorstwa Sun Zi. Wątek Thrawna widzimy jego oczami oraz
jego adiutanta, Eliego Vanto - pochodzącego z imperialnego pogranicza Nieznanych
Regionów studenta Akademii, którego losy związane zostały z Thrawnem jako jego
tłumaczem i prawą ręką, pnącego się wraz z niebieskoskórym czerwonookim dowódcą
w hierarchii. Odmienna, nieco bardziej intymna i wnikliwa perspektywa Thrawna
kontrastuje z bardziej standardową, szerszą narracją prowadzoną przez Eliego
Vanto. Obserwujemy rozwój relacji między tymi dwoma oficerami oraz rodzącą się
między nimi przyjaźń, a także ich ścieżkę kariery, gdy dzięki swoim
umiejętnościom dostają coraz trudniejsze misje nagradzane awansami. Thrawn
przez większość książki walczy z piratami, przemytnikami i pomniejszymi
buntownikami, zapewniając stabilność gospodarczą w Imperium i ograniczając siłę
kryminalnego półświatka. Z czasem jednak zauważa, że większość nitek tych
operacji prowadzi do tajemniczej persony znanej jako Nocny Łabędź, kierujący
różnymi akcjami wymierzonymi przeciwko Imperium.
Drugim wątkiem jest droga Arihndy Pryce (znanej z serialu Rebelianci), córki potentatów górniczych z planety Lothal, która zmuszona do rezygnacji z dziedzictwa udaje się do stolicy Imperium, by tam realizować swoje polityczne ambicje, jednak biurokratyczny świat Coruscant okazuje się brutalny i skorumpowany, a nasza bohaterka musi uzbroić się w urok osobisty, twardą skórę i cierpliwość, by wydostać się z cienia jednego polityka by wejść w łaski innego. W tle przewijają się zaś takie postacie jak wielki moff Tarkin, pułkownik Imperialnego Biura Bezpieczeństwa Wulf Yularen oraz wielu senatorów, gubernatorów, moffów, którzy prowadzą własne polityczne brudne gierki. Losy Thrawna i Pryce, wraz z ich rosnącym znaczeniem w strukturach Imperium, splatają się i nawiązuje się między nimi porozumienie wojskowo-politycznego wsparcia, które jednak przechodzi próbę w finale książki, a Thrawn musi sobie zadać pytanie, na jakie sojusze jest gotów, by osiągnąć swój cel…
Mocną
stroną książki jest świetnie poprowadzona narracja w obu wątkach. Od początku,
pomimo świadomości, że postacie te będą później dokonującymi zbrodni wojennych
antagonistami, żywimy sympatię do trójki głównych bohaterów, którzy wykazują
się zaradnością, inicjatywą, intelektem i przebiegłością oraz w pewnym sensie
nawet ideałami. Walczą też nie przeciwko niewinnym ludziom, lecz raczej albo ze
skorumpowanymi indywiduami albo z wadliwym imperialnym systemem. Fascynujące
jest obserwowanie jak wrzucony do obcej kultury Thrawn rozwija skrzydła w
Imperialnej Flocie jako sprawiedliwy, uczciwy i nawet humanitarny dowódca,
który stara się minimalizować straty tak własne jak i wśród ludności cywilnej.
Satysfakcjonująca jest również droga adiutanta, którego życie odwróciło się
niesamowicie po spotkaniu z Thrawnem i który początkowo nie dostrzegał
możliwości, jakie może mu to stworzyć, zauważając raczej zagrożenia. Z czasem
jednak ten sympatyczny wojskowy skupiający się bardziej na logistyce,
technologii i zarządzaniu ludźmi staje się bardziej kompetentny pod czujnym
okiem Thrawna i z radością kibicujemy mu, by otrzymał w końcu wymarzony awans. Podobnie
z panną Pryce, którą spotykają początkowo niesprawiedliwość i wykorzystanie
przez bardziej doświadczonych i lepiej sytuowanych polityków. Jednak jej
ambicja i przebiegłość pozwalają lawirować w gąszczu coruscańskiej biurokracji,
początkowo napędzane pragnieniem odegrania się za krzywdy oraz zbudowania
lepszej przyszłości dla rodaków, by z czasem zachłysnąć się własną pozycją i władzą
bez poszanowania innych, poświęcając na tej drodze niewinnych.
Świetnie
zarysowane postaci pierwszoplanowe, wiele dobrze zarysowanych postaci
drugoplanowych, wartka narracja stopniowo budująca skalę działań bohaterów,
śledztwa prowadzone w tle i tajemnica stojąca za prawdziwą motywacją Thrawna,
który okazuje się jeszcze bardziej wytrawnym graczem łączącym w sobie elementy
Sherlocka Holmesa i Batmana. Interesujące polityczne machinacje i rodzący się
sprzeciw wobec autorytarnej władzy Imperium dodają pikanterii historii, nie
bazując na bezzasadnym wciskaniu czytelnikowi znajomych twarzy jako wypełniaczy
fanserwisowego tła.
Jako
słabszą stroną książki mogę w zasadzie wymienić jedynie nieco karykaturalną
prezentację kilku bohaterów drugo lub trzecioplanowych, którzy odstawali
jakością od reszty postaci bardzo solidnie skonstruowanych i napisanych. Pewne
wątpliwości budziło we mnie również rozwiązanie wątku Nocnego Łabędzia, który
prowadził korespondencyjny pojedynek intelektualny z Thrawnem i finalizacja tego
aspektu nie była dla mnie tak satysfakcjonująca, jak oczekiwałem.
Thrawn Timothy’ego Zahna jest prawdopodobnie najlepszą książką z Gwiezdnych Wojen, jaką przeczytałem. Jakość narracyjna o półkę przewyższa typową literaturę Star Wars, która na ogół jest nieco mniej wymagająca. Skomplikowanie charakterologiczne postaci i danie im przestrzeni do szerokiej palety emocji i zachowań, czasami wątpliwych moralnie, ale dobrze umotywowanych i uzasadnionych, tworzy interesujących bohaterów, których losy z przyjemnością się śledzi. Thrawna oceniam na bardzo solidne 8/10, polecam gorąco wszystkim niedzielnym sympatykom Gwiezdnych Wojen, bo dla tych nieco bardziej zaangażowanych fanów jest to pozycja obowiązkowa i z niecierpliwością czekam na lekturę kolejnych tomów trylogii.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz