Gwiezdne Wojny od kilku lat oferują czytelnikom udział w ciekawej multimedialnej przygodzie, zwanej początkowo Projekt Luminous, a później Wielką Republiką – okresem poprzedzającym filmowe wydarzenia o kilka stuleci. Wielka Republika podzielona została na trzy fazy, w skład których wchodzą liczne powieści dla dorosłych, dla młodzieży i dla dzieci oraz komiksy dla starszego i młodszego odbiorcy. Odniesienia do Wielkiej Republiki pojawiły się ostatnio w grze komputerowej Star Wars Jedi: Survivor, a wkrótce zobaczymy również ją dzięki serialowi „The Acolyte”. Wielka Republika nabiera rozpędu.
Pierwsza
faza zwana „Light of the Jedi” spotkała się z dość pozytywnym przyjęciem fanów, do
których zaliczam się również ja, mający na koncie lekturę trzech tomów głównej
historii w postaci książek Światło Jedi, Burza nadciąga oraz Gasnąca gwiazda.
Przed nami zaś faza druga zwana "Quest of the Jedi", cofająca się o kolejne 150 lat w chronologii
uniwersum, w skład której wchodzą powieści Konwergencja oraz Kataklizm
(przewidywana premiera w sierpniu 2024 roku). Autorką Konwergencji jest Zoraida
Cordova, urodzona w Ekwadorze amerykańska pisarka specjalizująca się w
literaturze dla młodzieży (w 2017 roku otrzymała nagrodę International Book
Award dla najlepszej powieści młodzieżowej za Labirynth Lost).
Konwergencja przenosi nas 350 lat od Mrocznego widma, kiedy to Republika jest na etapie eksploracji i ekspansji, a kolejne światy Zewnętrznych Rubieży dopiero dołączają do galaktycznego państwa. Jedi natomiast, nie wszędzie znani i ciepło postrzegani, odkrywają nowe planety, cywilizacje i kultury oraz starają się zażegnywać powszechne wówczas pomniejsze konflikty. W powieści przyglądamy się dokładnie jednemu z takich licznych konfliktów, gdyż na bliźniaczych planetach Eiram i E’ronoh trwa „wieczna wojna” destabilizująca system. Eiramczycy i E’ronohianie wszystkich traktują z wrogością, upatrując w każdym szpiega lub sojusznika ich rywali.
W
powieści tej, co jest typowe dla Projektu Luminous, śledzimy perspektywę kilku
bohaterów, wśród których najbardziej prominentną jest młoda rycerka Jedi Gella
Nattai, która po sknoceniu poprzedniej misji została przydzielona jako wsparcie
innej ekipie Zwiadowców mającej dostarczyć pomoc medyczną mieszkańcom wodnej
planety Eiram. Równocześnie poznajemy dwójkę innych ważnych bohaterów tej
historii – następców tronów zwaśnionych planet: księżniczkę E’ronoh Xiri A’lbaran
oraz księcia Eiramu Phan-tu Zenna. Wojownicza księżniczka dowodząca flotą i
pacyfistyczny książę adoptowany przez królową i wywodzący się z plebsu mają
dość cierpienia własnych ludów zatraconych w beznadziejnym konflikcie i w
wyniku przypadkowego splotu zdarzeń doprowadzają do zawieszenia broni oraz konferencji
pokojowej przy udziale Jedi oraz jednego z dwojga kanclerzy Republiki, Orlena Molla.
Do tego wszystkiego ekstrawagancki Axel Greylark, czarujący hochsztapler i „złoty
urwis Galaktyki”, który zostaje wysłany z misją szpiegowania rozmów pokojowych
przez swoją matkę, wielką kanclerz Kyong Greylark. Osiągnięcie pokoju oraz
przymierza między nieufnymi wobec siebie światami nie będzie proste zarówno ze
względu na rodzime animozje oraz sprzeciw bojowo nastawionych i rządnych zemsty
mieszkańców, jak i w wyniku zakulisowych machinacji tajemniczego ugrupowania Ścieżki
Otwartej Dłoni dążącego do destabilizacji sytuacji geopolitycznej oraz
uwolnienia Mocy z rąk Jedi…
Książka
ma silny antywojenny wydźwięk skupiający się na tym, że wojna tak naprawdę nie
służy nikomu w dłuższej perspektywie, a tracą na niej Ci najsłabsi i bezbronni,
którzy nie mają w niej żadnego interesu. Irracjonalna nienawiść podsycająca wielopokoleniowy
konflikt, którego klarownych przyczyn trudno wprost wskazać. Dwie zupełnie różne
kultury zamieszkujące diametralnie odmienne planety mogące się uzupełniać i
wspierać zamiast bezmyślnie mordować. Pozytywem książki jest skupienie się na
dość szerokim i rozbudowanym przedstawieniu kontrastujących ze sobą kultur
Eiramu i E’ronoh oraz ciężkich warunkach życia na nieprzyjaznych planetach, z
jakimi muszą się zmagać.
Narracja
powieści w znacznym stopniu oparta jest na dwóch relacjach. Pierwszą jest dążąca
do pojednania para następców tronów Xiri oraz Phan-tu, między którymi, poza
poczuciem obowiązku, rodzi się również uczucie. Od razu widać jednak, że to
Xiri będzie w tym związku nosiła spodnie. Drugą relacją jest ta łącząca wątpiącą
w siebie i swoje decyzje Gellę Nattai oraz ekscentrycznego, rozpieszczonego i
chaotycznego Axela Greylarka. Gelli nie podoba się beztroska i egocentryzm, z
jakim do życia podchodzi samodestruktywny Axel, jednak fascynuje go
jego nieprzewidywalne zachowanie i skrywane emocje, których nie może odczytać,
a Axel ma w sobie wiele mrocznych tajemnic…
Lektura
jest dość lekka i przyjemna, główni bohaterowie mają na tyle różne charaktery,
że ich interakcje wnoszą ciągłe napięcia interpersonalne, a oliwy do ognia
dolewają mniejsze i większe spiski próbujące powstrzymać rodzący się pokój.
Całość jednak pozostawia lekki niedosyt i obiecuje wiele dopiero na drugi tom. Twist,
choć nieco przewidywalny, okazał się dość ciekawy i nadał dodatkowej głębi
jednemu z bohaterów. Pomogło to w interesujący sposób zdynamizować trzeci akt po wolniejszym środku powieści,
ale w perspektywie całości książki zbyt mało czasu spędziliśmy z tymi "złymi". Od
samego początku bowiem wiemy, że jedna jak i druga strona konfliktu są szare i
popełniły wiele zbrodni, Zakon Jedi jak zwykle dąży do bezinteresownej pomocy
wespół z Republiką, która dąży również do powiększenia swoich wpływów i osiągnięcia
wymiernych korzyści wypływających z geopolitycznej stabilizacji. Brakowało szerszego
zarysowania motywacji tajemniczej grupy i obawiam się, że nie będzie na to
czasu w drugim tomie i takie są minusy multimedialnego projektu, gdzie szerszy
kontekst pewnych spraw pojawia się w innych publikacjach, niebezpośrednio
związanych z główną serią.
Skupienie
się na czwórce bohaterów spowodowało, że występujący w fabule mistrzowie Jedi
byli mocno odstawieni na bok i nie mieli szansy się wykazać, a po początku
książki liczyłem na większy ich udział w odkrywaniu tajemnicy skrywającej się w
cieniu konfliktu. Niestety słabo zarysowany romans przewijający się w tej
książce w żaden sposób nie wypełnił tej pustki, zwłaszcza że nie wszystkie
postacie potrafiły zbudzić we mnie głębsze emocje i z większą uwagą śledziłem
losy lepiej rozpisanych bohaterów Axela Greylarka (cichy MVP powieści) oraz Gelli
Nattai wciąż poszukującej swojej drogi Jedi. Moje oczekiwania po pierwszej
fazie Wielkiej Republiki, która mi się podobała, były nieco większe tak w
stosunku do bohaterów jak i wyzwania stojącego przed Jedi, ale nadal
uważam, że książka była dość satysfakcjonująca, rzadko wybijała się ponad wyżyny,
ale też raczej nie schodziła zbyt długo na mielizny i oceniam ją na 7/10.
Jesienią zaś następny tom autorstwa Lydii Kang, która oceny ma wyższe i czekam
na jej polską premierę.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz