Thriller psychologiczny z ruchem „me too” i „cancel culture” w tle, pełny intelektualnego i seksualnego napięcia, manipulacji i półprawd skrywanych za fasadą prawości i niewinności.
Reżyserem filmu jest ekscentryczny
Luca Guadagnino, najbardziej znany z filmów Challengers, Tamte dni, tamte noce,
Do ostatniej kości, Suspiria czy ostatnio Queer. Scenariusz napisała Nora
Garrett, dla której był to debiut, a wcześniej próbowała kariery aktorskiej.
Muzykę skomponowali Trent Reznor i
Atticus Ross, którzy współpracowali z włoskim reżyserem przy okazji
Challengers, Queer i Do ostatniej kości, a ponadto w ostatnich latach razem lub
osobno tworzyli dla takich produkcji jak Shogun, Wąwóz, Tron: Ares, Franczyza,
Zabójca, The Bear. Autorem zdjęć jest Malik Hassan Sayeed (poza teledyskami
Rihanny, Nicki Minaj, Lany del Rey czy Beyonce nie ma zbyt wielu głośniejszych
projektów, choć zaczynał jeszcze w ubiegłym wieku przy takich produkcjach jak
Ślepy zaułek, Oczy szeroko zamknięte, Ręka Boga, Dziewczyna nr 6, Gra o honor
czy Striptizerki.
RECENZJA
MOŻE ZAWIERAĆ ŚLADOWE ILOŚCI SPOILERÓW.
PRZED
UŻYCIEM SKONSULTUJ SIĘ Z DZIENNIKARZEM LUB RECENZENTEM.
Główną bohaterką filmu jest Alma
Imhoff (Julia Roberts, najbardziej znana z ról w Pretty Woman czy Erin
Brokovich, w ostatnich latach m.in. Bilet do raju, Gaslit, Homecoming, Powrót
Bena, Cudowny chłopak), wykładowczyni filozofii na Uniwersytecie w Yale, która
wróciła do pracy po przerwie spowodowanej problemami zdrowotnymi. Prowadząc
wystawne życie, organizuje częste przyjęcia dla znajomych wraz ze swoim mężem,
psychoterapeutą Frederikiem (Michael Stuhlbarg, m.in. Doktor Strange, Tamte
dni, tamte noce, Kształt wody, Zakazane imperium, Fargo, Czwarta władza, Nowy
początek, Faceci w czerni 3).
Na jednym z przyjęć goszczą Hanka
Gibsona (Andrew Garfield, w ostatnich latach m.in. Sztuka pięknego kochania,
Pod sztandarem nieba, Oczy Tammy Fae, tick, tick… Boom! czy Spider-man: No Way
Home), przyjaciela i akademickiego współpracownika Almy oraz młodszego
wykładowcę, który rywalizuje z nią o etat na uczelni, a także Maggie Resnick
(Ayo Edibiri, najbardziej znana z roli w serialu The Bear, a także Big Mouth,
Inside out 2, Dickinson), doktorantka Almy i jej ulubienica.
Następnego dnia po przyjęciu
roztrzęsiona Maggie prosi Almę o rozmowę, w której wyznaje, że po przyjęciu
Hank wprosił się do niej na drinka i napastował seksualnie. Nie widząc w swej
mentorce wystarczającego wsparcia odchodzi, natomiast Alma konfrontuje się z
Hankiem, który zaprzecza wszystkiemu i oskarża Maggie o kłamstwo i
dyskredytację Hanka, który oskarżył studentkę o plagiat w jej pracy
doktorskiej. Alma zostaje wplątana w rozgrywkę, która zatacza coraz szersze
kręgi w uniwersyteckiej społeczności. Postawiona jest w obliczu wyboru między
lojalnością do przyjaciela oraz podopiecznej, zmagając się jednocześnie z
nawrotami choroby i starając się, by na jaw nie wyszły jej grzechy przeszłości…
Guadagnino w After the Hunt
podejmuje się kontrowersyjnego tematu, który kilka lat temu rozgrzewał
amerykańską prasę i opinię publiczną, czyli nadużywania pozycji przez bogatych
oraz sytuowanych i szeroko pojętego wykorzystywania seksualnego młodych kobiet
w różnych branżach z jednej strony a prób dyskredytacji i cancellingu
rozpoznawalnych postaci przez szukające poklasku i bogactwa manipulatorki z
drugiej. Autor wybiera w tym przypadku elitarne środowisko akademickie,
filozofów zajmujących się etyką, którzy mają być latarnią dla społeczeństwa, a okazać
się mogą zakłamanymi, samolubnymi oszustami pełnymi hipokryzji.
Fabuła, obserwowana oczami
początkowo niewinnej w całej sytuacji Almy, zagęszcza się coraz bardziej wraz z
poznawaniem bliżej bohaterów i ich charakterów, a film stara się cały czas
utrzymywać widza w niepewności, czy kłamie oskarżony o próbę napaści seksualnej
Hank czy kłamie oskarżona o plagiat Maggie, czy też może obie sprawy wydarzyły
się niezależnie od siebie, a każdy ma swoje za uszami, nawet Alma, która
próbuje utrzymać się na powierzchni, gdy sprawa ta może zatopić jej karierę.
Jedynym sprawiedliwym wśród oszustów i hipokrytów wydaje się być mąż Almy,
Frederik, niestrudzenie dbający o chorą żonę mimo jej chłodu i wyniosłości.
Na pewno należy pozytywnie ocenić
wszystkich aktorów za ich kreacje, zwłaszcza Julię Robert i Andrew Garfielda, między
którymi iskrzyło od intelektualnego i seksualnego napięcia, ale także Ayo
Edibiri, która miała nadspodziewanie rozbudowaną i złożoną rolę do odegrania.
Film kradł jednak Michael Stuhlbarg mimo ograniczonego czasu ekranowego, który
wprowadzał kontrast ciepła i szczerości w zakłamanym świecie.
Na plus należy poczytać zdjęcia i
różnorodny, dynamizujący narrację sposób kadrowania ujęć autorstwa Sayeeda. Z
kolei trudno ocenić jest muzykę Reznora i Rossa, którzy przyzwyczaili do
specyficznego, energetycznego brzmienia, a w tym filmie zaserwowali widzowi
kompozycję spokojniejszą i odmienną od dotychczasowego emploi.
Nie każdy odbierze ten film pozytywnie – dla wielu może wydać się przegadaną, przeintelektualizowaną opowieścią o niczym, pełną dłużyzn i nudy oraz braku stanięcia po konkretnej stronie barykady sporu kulturowego dzielącego współczesną Amerykę. Najwidoczniej ja jestem w mniejszości...
Podsumowując, Po polowaniu to niezbyt łatwy w odbiorze film skupiający się na trudnym temacie, oferujący jednak widzowi angażującą intrygę z coraz to nowymi warstwami pokazującymi bohaterów w innym świetle. Osobiście seans przypadł mi do gustu, choć ogólna recepcja jest dość mieszana. Po polowaniu oceniam na 6,75/10, dla mnie film dobry, ale brakowało mu kilku kluczowych elementów, żeby być choćby na poziomie Challengersów.






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz