piątek, 3 października 2025

EDDINGTON (2025) - RECENZJA FILMU

 

Film opowiadający o dzikich czasach pandemii i o tym, jak spolaryzowało to społeczeństwo Ameryki, który stara się stosunkowo bezstronnie przestawić obecny podział polityczno-społeczny w tym kraju, wszystko zaś utrzymane jest w nurcie satyry, dramatu obyczajowego i westernu.











Reżyserem i scenarzystą filmu jest Ari Aster, znany do tej pory z horrorów i dramatów psychologicznych pokroju Dziedzictwo: Hereditary, Midsommar i Bo się boi.











Za muzykę odpowiadali Daniel Pemberton (uznany brytyjski kompozytor, którego filmografię omawiałem przy okazji Materialistów i Zabierz mnie na Księżyc) oraz Bobby Krlic (seriale Snowpiercer, Inwzaja, Awantura, Alienista oraz filmy Bo się boi, Blue Beetle, Midsommar, gra Returnal). Autorem zdjęć był Darius Khondji, nominowany do Oscara za Evitę w 1997 roku oraz w 2023 roku za Bardo, fałszywa kronika garści prawd, ponadto Mickey 17, Nieoszlifowane diamenty, Okja, Niebiańska plaża, Dziewiąte wrota, Obcy: Przebudzenie, Siedem).











RECENZJA MOŻE ZAWIERAĆ ŚLADOWE ILOŚCI SPOILERÓW.

PRZED UŻYCIEM SKONSULTUJ SIĘ Z DZIENNIKARZEM LUB RECENZENTEM.

W filmie śledzimy losy małego miasteczka Eddington w Nowym Meksyku w czasie pandemii koronawirusa. Burmistrz Ted Garcia (Pedro Pascal, przestawiać nie trzeba, bo gra ostatnio we wszystkim), kandydujący na re-elekcję w zbliżających się wyborach samorządowych, wprowadza zgodnie z zaleceniami stanowymi lock-down i obostrzenia w przestrzeni publicznej. Nie podoba się to części społeczeństwa, m.in. szeryfowi Joe Crossowi (Joaquin Phoenix, nagrodzony Oscarem za tytułową rolę w Jokerze, ponadto Gladiator, Ona, Napoleon, C'mon C'mon, Bo się boi), który widzi w tym ograniczenie swobód obywatelskich.

Ma on również na pieńku z aroganckim burmistrzem, bowiem niestabilna emocjonalnie i cierpiąca na depresję żona Joe, Louise (Emma Stone, zwyciężczyni Oscara za La La Land i Biedne istoty oraz nominowana za Birdmana i Faworytę, ponadto m.in. jeszcze rola w Cruelli, Wojnie płci, Niesamowitym Spider-Manie) oskarża Teda o wykorzystanie seksualne, gdy była jeszcze nastolatką. Negatywne emocje podsyca hołdująca teoriom spiskowym mieszkająca z nimi matka Louise, Dawn (Deidre O’Connel, ostatnio m.in. Pingwin, Peryferia, Daredevil, Romans, Sekta).

Konflikt między mężczyznami eskaluje, gdy Joe postanawia rozpocząć swoją kampanię na burmistrza Eddington i rozpoczyna polityczną walkę z Tedem. Po jego stronie stają podlegający mu funkcjonariusze, czarnoskóry Mike (Michael Ward, Piękna gra, Imperium światła, Top Boy, The A List, The Old Guard) i białoskóry Guy (Luke Grimes, Yellowstone, seria Pięćdziesiąt twarzy Greya, Siedmiu wspaniałych), jednak sytuacja w miasteczku komplikuje się, gdy Amerykę ogarnia szaleństwo protestów Black Lives Matter.

W demonstracje angażują się m.in. młody chłopak Brian (Cameron Mann, Mare z Easttown, For Life), który pragnie poderwać aktywistkę Sarę (Amélie Hoeferle, Igrzyska śmierci: Ballada ptaków i węży), która chce wzbudzić zazdrość w policjancie, Mike’u. Na sytuacji tej wygrywa kolega Briana, a syn burmistrza Garcii, Eric (Matt Gomez Hidaka, Silos), z którym romans rozpoczyna Sara. Od Joe odchodzi również żona, która niezadowolona z decyzji męża o kandydaturze na burmistrza i wciągnięciu jej przeszłości w polityczną grę ucieka z charyzmatycznym aktywistą/oszustem Vernonem (Austin Butler, ostatnio m.in. Motocykliści, Elvis, Diuna: Część 2 i Złodziej z przypadku).

To wszystko zaś jest tylko wstępem przed tragicznymi wydarzeniami, jakie wstrząsną Eddington, m.in. brutalnym zabójstwem i śledztwem oraz najazdem na miasteczko lewicowej grupy terrorystycznej, która za cel obrała sobie prawicowego szeryfa…











Ari Aster stara się w tym filmie wrzucić wiele elementów, które w ostatnich latach zdominowały polityczno-społeczny obraz Ameryki, m.in. pandemię i teorie spiskowe z nią związane, konflikt liberalnych Demokratów i konserwatywnych Republikanów, ruch Black Lives Matter i jemu podobne lewicowe zjawiska, lobbing wielkich korporacji technologicznych wśród polityków i wpływ social-mediów na społeczeństwo. Już samo to wystarczyłoby do obdzielenia kilku filmów, Aster jednak dorzuca do tego liczne wątki obyczajowe i kryminalne, przeładowując film zarówno pod względem czasu trwania jak i treści.

Film budzi kontrowersje, gdyż stara się nie oceniać jednej lub drugiej strony, choć momentami wyolbrzymia pewne absurdalne aspekty zarówno amerykańskiej prawicy jak i lewicy. Niestety Aster nie potrafi złapać balansu między wątkami, w efekcie czego wszystko jest albo niedogotowane albo przeszarżowane.

Aktorsko o dziwo film nie miał zbyt wiele do zaoferowania. Głównym bohaterem jest Joaquin Phoenix i stara się wyciągać ze swojej roli, co może, ale nie była to porywająca kreacja. Pedro Pascal wbrew pozorom był mało obecnym elementem filmu i nie miał przestrzeni do rozwoju. Tej przestrzeni, zwłaszcza w pierwszej połowie, miała więcej Emma Stone, jednocześnie jednak grała tak, jakby jej tam nie było i była strasznie antypatyczna na ekranie. W drugoplanowych i trzecioplanowych rolach również nikt nie błysnął.



Momentami miałem wrażenie, jakbym oglądał amerykańską wersję (i dużo bardziej artystyczną) Patryka Vegi, który swego czasu lubił bieżące tematy i sprawy przekładać na język filmowy, brakowało mu jednak mózgu umiejętności, by jego produkcje przestawały być teledyskiem o chlaniu, ćpaniu i ruchaniu. Aster niebezpiecznie momentami zbliżył się do tego vibe’u (choć treść była zgoła odmienna), tworząc film aspirujący do tego, by współczesna, zdegenerowana Ameryka przejrzała się w jego lustrze.

Podsumowując, Eddington to film dziwny, pełny sprzeczności, mający w sobie nieco trafiającego w punkt komentarza polityczno-społecznego, ale przygniecionego toną dziwnych wyborów fabularnych i pomieszania gatunków. Średni aktorsko, nienajgorszy realizacyjnie, ale zdecydowanie za długi, choć z intrygującym zakończeniem. Do obejrzenia na własną odpowiedzialność, ja Eddington oceniam na 6,25/10 – było tam kilka ciekawych elementów, ale też wiele trudnych do objęcia rozumem scen i wątków…



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

FILMOWA RECENZJA ZBIORCZA - TOM II

  Film w reżyserii Barta Laytona (Zwierzęta Ameryki, W cudzej skórze), który scenariusz napisał na podstawie noweli Dona Winslowa. Za zdjęc...