Przed
drugim sezonem satyrycznego serialu historycznego, który zdobył ogromną
sympatię polskiej widowni, stało spore wyzwanie i duże oczekiwania. Czy kontynuacja
hitu Netflixa dowiozła?
Twórcami 1670 są scenarzysta Jakub
Rużyłło, który napisał scenariusz również do takich produkcji jak The Office
PL, Kryptonim Polska czy Sexify oraz reżyserzy Maciej Buchwald (Szczęście, KAC)
i Kordian Kądziela (LARP. Miłość, trolle i inne questy, Mental).
Autorem zdjęć jest szwedzki operator
Nils Crone (Teściowie 2, Sexify, Nic nie ginie, Sponsor), a muzykę skomponował
Jerzy Rogiewicz, którego filmografię przedstawiałem przy okazji filmu Teściowie
3.
Pierwszy sezon 1670 wszedł szturmem
do polskiej popkultury, wybijając się oryginalnym podejściem i umiejętnym
balansowaniem na granicy absurdu i żenady oraz społecznego komentarza. Oceniłem
go na solidne 8/10. Jak zaprezentował się drugi sezon i czy potrafił powtórzyć
sukces?
RECENZJA
MOŻE ZAWIERAĆ ŚLADOWE ILOŚCI SPOILERÓW.
PRZED
UŻYCIEM SKONSULTUJ SIĘ Z DZIENNIKARZEM LUB RECENZENTEM.
Powrót do Adamczychy rozpoczynamy od
wyjazdu Adamczewskich na wakacje do tureckiego kurortu wypoczynkowego, zaś
kolejne odcinki fabularnie spina organizacja przez ten ród gminnych dożynek,
które swoją osobą ma zaszczycić sam król Polski.
Jan Paweł Adamczewski (Bartłomiej
Topa, wśród licznych ról aktorskich można wymienić choćby Wesele, Zróbmy sobie
wnuka, Dom zły, Drogówka, Pod Mocnym Aniołem, Karbala, Wataha, Kler), poprzez
organizację dożynek, stara się osiągnąć poparcie sąsiadów, by zostać wybranym
na głowę gminy. Jego żona, Zofia Adamczewska (Katarzyna Herman, w ostatnich
latach m.in. Brzydka siostra, Piękne!, Belfer, Sobowtór), zmaga się z głębokim
poczuciem wstydu za intymną relację, jaka połączyła ją Rozalią Ryczyńską (Marta
Król).
Córka Admaczewskich, Aniela (Marta
Byczkowska, kojarzyć ją można ze Skazanej, Absolutnych debiutantów, Skrzyżowania,
a w tym roku wystąpiła ponadto w Nieprzyjacielu, Chopin, Chopin! i LARP-ie),
stara się zmodernizować podupadający folwark, a jej tajemny związek z
pomocnikiem kowala wystawiony jest na próbę, gdy w Adamczysze pojawia się
przystojny, zaradny i obdarzony podobnie otwartym umysłem szlachcic Marcin
Jaskulecki (Jędrzej Hycnar, Vinci 2, Dziewczyna i kosmonauta, Brokat, Profilerka).
Synowie Jana Pawła, ksiądz Jakub
(Michał Sikorski, m.in. Kos, Wujek Foliarz, Przesmyk, Masz Ci los, Czarna owca,
Wszyscy moi przyjaciele nie żyją) oraz Stanisław (Filip Zaręba, debiutował w
poprzednim roku w Prawada 24 oraz gra główną rolę w tegorocznym filmie LARP)
wspólnie zarządzają ojcowskim folwarkiem, jednak praca w duecie nie wychodzi im
na dobre i muszą poszukać dla siebie własnej, indywidualnej drogi.
Bogdan (Dobromir Dymecki, w tym roku
grał w Czarnych stokrotkach, Projekcie UFO, Porządnym człowieku, Zamachu na papieża
i Seksie dla opornych), szwagier Jana Pawła, który wzbogacił się i wyszedł z
nędzy, poszukuje natomiast dla siebie wybranki serca, ale plany te może jednak
skomplikować demon, który go opętał. Natomiast chłop Maciej (Kirył Pietruczuk, The
Liberator, Magdalena, Listy do M. Pożegnania i powroty), zakochany ze
wzajemnością w Anieli, stara się zarobić pieniądze, by móc zacząć z ukochaną
nowe życie i wplątuje się w nielegalny handel solą…
Od samego początku serial stara się
pokazać, że w drugim sezonie będzie więcej, lepiej i śmieszniej. Niestety,
chęci twórców niekoniecznie korelują z osiąganymi efektami, a produkcja sprawia
tym razem wrażenie „przedobrzonej”. Nie da się zaprzeczyć, że w drugim sezonie
widzowie otrzymali wiele interesujących i zabawnych momentów, jednak całości
brakowało pewnej spójności i błyskotliwości, a może też i świeżości zauważalnej
przy sezonie pierwszym.
Problemy scenariuszowe należy w tym
przypadku rozpatrzeć dwojako. Po pierwsze słabo napisane wątki fabularne, które
w większości mnie nudziły i tylko pojedynczymi elementami przykuwały uwagę. Po
drugie poziom żartów był nierówny, pozostawiając wiele z nich bez szczególnej
reakcji. Z pierwszego sezonu do codziennego użycia weszło wiele wyróżniających
się tekstów i gagów, z drugiego liczba ta jest znikoma. Najlepiej w mojej
opinii wypadły wątki Anieli, w którym było najwięcej realnych emocji i
życiowych dylematów oraz Bogdana, który z kolei był najbardziej absurdalny i
dzięki temu oryginalny.
Pod względem realizacyjnym przyznać
trzeba, że ekipa postarała się dostarczyć dopracowany produkt. Scenografie,
kostiumy i rekwizyty stały na wysokim poziomie jak na tego typu serial
satyryczny. Niezłe zdjęcia Szweda Crone i przyjemna muzyka Rogiewicza dopełniały
całości.
Nawet jeśli scenariusz nie domagał,
to na wysokości zadania stawali aktorzy, wkładający w swoje role sporo pracy i
własnej inwencji. Świetnie wypadają zarówno Bartłomiej Topa jako absurdalny Jan
Paweł jak i Katarzyna Herman jako jego pobożna, acz skrywająca sekret żona. Niezwykle
wyrazistą kreację ambitnego księdza kreuje Mikołaj Sikorski, natomiast jego
brata, Stanisława (wcześniej wcielał się w niego Michał Balicki) sportretował
tym razem Filip Zaręba, który otrzymał nieco więcej aktorskiej przestrzeni.
Świetnie prezentowała się również Marta Byczkowska, która w mojej opinii
stanowi serce tego absurdalnego serialu. W specyficznej roli dobrze odnajduje
się natomiast Dobromir Dymecki odgrywający Bogdana. Szczególnej sympatii nie
zaskarbił w moich oczach Kirył Pietruczuk i w jego miłosnym trójkącie z Anielą
kibicowałem bohaterowi Jędrzeja Hycara.
Zabrakło w drugim sezonie wyrazistych postaci drugoplanowych, które miałyby rolę większą niż odcinek. Powracają m.in. Stasia (Elżbieta Okupska), Bodzio (Marek Pyś) czy Andrzej (Andrzej Kłak), a w pierwszym odcinku jako Jan Sobieski przymyka Tomasz Schuchardt, ale stała obsada nie zostaje w zasadzie skonfrontowana z nikim nowym (poza Hycnarem)
Podsumowując, drugi sezon 1670 to w mojej opinii rozczarowanie. Twórcy starali się zrobić za dużo, przez co wszystko wyszło im słabiej niż za pierwszym razem. Głównym problemem w moim odczuciu były niedostatki scenariusza, który nie wytworzył ciekawych wątków bohaterom i nie obfitował w zapadające w pamięć żarty. Tragedii jednak też nie było, toteż finalnie sezon drugi serialu 1670 oceniam na 6,5/10 i czekam na kolejną odsłonę.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz