Na fali trwającej w Hollywood epidemii sikłelozy i rimejkozy oraz sięgania po antyczne franczyzy zdecydowano się na wskrzeszenie święcącej sukcesy w latach 80. XX wieku marki Naga broń. Czy nowa wersja okazała się godnym następcą i otworzy drzwi kolejnym absurdalnym komediom-parodiom?
Reżyserem
filmu jest Akiva Schaffer, który od lat udzielał się przy produkcji Saturday
Night Live oraz grupy komików The Lonely Island, poza tym w jego filmografii widnieją
Narwaniec, Straż sąsiedzka, Gwiazdorskie życie oraz animowany Chip i Dale:
Brygada RR. Nad scenariuszem, poza Schafferem, pracowali również Dan Gregor i
Doug Mand współpracujący m.in. przy okazji Jak poznałem waszą matkę, The
Comedians, Doktor Dolittle, Magiczne wakacje, Chip i Dale: Brygada RR.
Muzykę skomponował Lorne Balfe, który w ostatnich latach tworzył ścieżkę muzyczną do filmów Bad Boys For Life i Bad Boys: Ride or Die, Gliniarz z Beverly Hills: Axel F, Nowokaina, Black Adam, Black Widow, Argylle – Tajny szpieg czy Dungeons and Dragons: Złodziejski honor oraz seriali Mroczne materie i Koło czasu. Operatorem kamery był Brandon Trost (Sonic 2 i Sonic 3, Nocna suka, Podły, zły, okrutny, Sąsiedzi i Sąsiedzi 2, Ghost Rider 2).
Dawno
nie oglądałem trylogii Nagiej broni, choć wspominam ją ciepło dzięki
legendarnej roli Leslie Nielsena w roli Franka Drebina. Czy we współczesnym
kinie jest nadal miejsce dla tak absurdalnego humoru?
RECENZJA
MOŻE ZAWIERAĆ ŚLADOWE ILOŚCI SPOILERÓW.
PRZED
UŻYCIEM SKONSULTUJ SIĘ Z DZIENNIKARZEM LUB RECENZENTEM.
Film
opowiada o losach Franka Drebina Jr. (Liam Neeson, nominowany do Oscara za rolę
w Liście Schindlera, ponadto choćby rola Qui-Gon Jina w Gwiezdnych Wojnach:
Mrocznym widmie, głos Aslana w Opowieściach z Narnii i pierdylionie filmów
akcji klasy B, czyli tak zwanych „neesonówek” z serią Uprowadzona na czele),
detektywa Oddziału Specjalnego (ang. Police Squad) policji w Los Angeles, który
podejmuje się sprawy tajemniczego zgonu inżyniera Simona Davenporta, która to
śmierć mogła być powiązana z kradzieżą potężnej technologii zwanej Plot Device…
W
śledztwo wplątuje się Beth Davenport (Pamela Anderson, najbardziej znana ze
swojej pamiętnej roli w Słonecznym patrolu w latach 90., a ostatnio choćby główna
rola w The Last Showgirl), siostra zmarłego inżyniera, która wierzy, że za
wszystkim stoi pracodawca jej brata, miliarder Richard Cane (Dany Huston,
którego kojarzyć można choćby z Awiatora, X-men Geneza: Wolverine czy Wonder
Woman oraz seriali Sukcesja, Yellowstone, American Horror Story, Gniazdo cudów).
Trudno
w przypadku tego filmu pisać o fabule, bo jest ona do bólu pretekstowa, mało
angażująca i spełnia tylko rolę rusztowania dla aktorów rzucających żartami na
lewo i prawo, czyli zgodnie z założeniami gatunku, choć zaskakuje nieco
podobieństwo do fabuły filmu Kingsman: Secret Service z 2014 roku. Nie sposób
zatem rozliczać filmu z tego aspektu, dość powiedzieć jednak, że historia była
mało interesująca. Plusem jest dość krótki metraż i niezłe tempo filmu.
Film ten rozliczać zaś należy z jakości aspektu komediowego, który był nierówny. Naga broń strzela żartami i komicznymi sytuacjami, nieraz kuriozalnymi i absurdalnymi, co skutkuje tym, że nie wszystkie żarty siadają. Tych udanych było jednak na tyle dużo, że można było się pośmiać, głównie dzięki Liamowi Neesonowi w roli głównej. Utożsamiany z rolami poważnych zabijaków w poważnych, smętnych akcyjniakach odnalazł się Neeson świetnie w roli Franka Drebina Jr., serwując widzom sporo śmiechu. Być może było to grane tylko na jednej minie i oparte o ograniczony zasób komediowych stylów, ale w tym anturażu działało. Niemało problemów mieli tutaj tłumacze zmagający się z przełożeniem na język polski żartów głęboko zakorzenionych albo w kontekście społeczno-kulturowym Ameryki albo w grach słownych języka angielskiego.
Dobrze partnerowała Neesonowi Pamela Anderson, która wdzięcznie prezentowała się na ekranie i tworzyli razem dobry duet. Plotki zaś głoszą, że między nimi wywiązał się romans również w życiu prywatnym. Neeson wdowcem był od 2009 roku, kiedy to w wyniku wypadku na stoku narciarskim zginęła jego żona. Anderson od trzech lat zaś była rozwiedziona ze swoim piątym mężem…
Przyzwoicie
wypadli w rolach antagonistów Dany Huston oraz Kevin Durand (ostatnio choćby Frendo, Królestwo Planety Małp, Abigail, Pantheon, Locke and Key), słabiej zaś zaprezentował
się towarzyszący Neesonowi Paul Walter Hauser (ostatnio m.in. Fantastyczna 4:
Pierwsze kroki, Cobra Kai, Behind the Lines, Inside out 2, The Afterparty,
Black Bird), który rolę miał bardzo ograniczoną i nie miał okazji wykazać się
komediowym talentem.
Fanów UFC może zainteresować fakt, że w filmie wystąpili przelotnie m.in. Michael Bisping, Justin Gaethje, Kamaru Usman, swoje cameo zaliczyli m.in. Dave Bautista, Weird Al Yankovic czy Priscilla Presley z oryginalnej serii Naga broń z Leslie Nielsenem. Film spotkał się też z ciepłym przyjęciem, zbierając pozytywne oceny od krytyków i publiczności, choć obserwując jego trajektorię zarobków, to przy budżecie ponad 40 mln dolarów przyniesie producentom raczej stratę...
Podsumowując, Naga broń to niezła komedia bazująca na niskich lotów humorze, opierająca się w głównej mierze na talencie Liama Neesona i chemii z Pamelą Anderson. Na tyle jednak humorze satysfakcjonującym poprzez przekraczanie współczesnych norm komediowych i sięgającym nostalgicznie do „starych, dobrych czasów”, że nie wypada mi nic innego, jak ocenić nową Nagą broń na 6,25/10 i mam nadzieję, że otworzy to nowy rozdział w historii kinematografii…






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz