piątek, 15 sierpnia 2025

NAGA BROŃ (2025) - RECENZJA FILMU

 

Na fali trwającej w Hollywood epidemii sikłelozy i rimejkozy oraz sięgania po antyczne franczyzy zdecydowano się na wskrzeszenie święcącej sukcesy w latach 80. XX wieku marki Naga broń. Czy nowa wersja okazała się godnym następcą i otworzy drzwi kolejnym absurdalnym komediom-parodiom?











Reżyserem filmu jest Akiva Schaffer, który od lat udzielał się przy produkcji Saturday Night Live oraz grupy komików The Lonely Island, poza tym w jego filmografii widnieją Narwaniec, Straż sąsiedzka, Gwiazdorskie życie oraz animowany Chip i Dale: Brygada RR. Nad scenariuszem, poza Schafferem, pracowali również Dan Gregor i Doug Mand współpracujący m.in. przy okazji Jak poznałem waszą matkę, The Comedians, Doktor Dolittle, Magiczne wakacje, Chip i Dale: Brygada RR.



Muzykę skomponował Lorne Balfe, który w ostatnich latach tworzył ścieżkę muzyczną do filmów Bad Boys For Life i Bad Boys: Ride or Die, Gliniarz z Beverly Hills: Axel F, Nowokaina, Black Adam, Black Widow, Argylle – Tajny szpieg czy Dungeons and Dragons: Złodziejski honor oraz seriali Mroczne materie i Koło czasu. Operatorem kamery był Brandon Trost (Sonic 2 i Sonic 3, Nocna suka, Podły, zły, okrutny, Sąsiedzi i Sąsiedzi 2, Ghost Rider 2).











Dawno nie oglądałem trylogii Nagiej broni, choć wspominam ją ciepło dzięki legendarnej roli Leslie Nielsena w roli Franka Drebina. Czy we współczesnym kinie jest nadal miejsce dla tak absurdalnego humoru?

RECENZJA MOŻE ZAWIERAĆ ŚLADOWE ILOŚCI SPOILERÓW.

PRZED UŻYCIEM SKONSULTUJ SIĘ Z DZIENNIKARZEM LUB RECENZENTEM.

Film opowiada o losach Franka Drebina Jr. (Liam Neeson, nominowany do Oscara za rolę w Liście Schindlera, ponadto choćby rola Qui-Gon Jina w Gwiezdnych Wojnach: Mrocznym widmie, głos Aslana w Opowieściach z Narnii i pierdylionie filmów akcji klasy B, czyli tak zwanych „neesonówek” z serią Uprowadzona na czele), detektywa Oddziału Specjalnego (ang. Police Squad) policji w Los Angeles, który podejmuje się sprawy tajemniczego zgonu inżyniera Simona Davenporta, która to śmierć mogła być powiązana z kradzieżą potężnej technologii zwanej Plot Device…

W śledztwo wplątuje się Beth Davenport (Pamela Anderson, najbardziej znana ze swojej pamiętnej roli w Słonecznym patrolu w latach 90., a ostatnio choćby główna rola w The Last Showgirl), siostra zmarłego inżyniera, która wierzy, że za wszystkim stoi pracodawca jej brata, miliarder Richard Cane (Dany Huston, którego kojarzyć można choćby z Awiatora, X-men Geneza: Wolverine czy Wonder Woman oraz seriali Sukcesja, Yellowstone, American Horror Story, Gniazdo cudów).











Trudno w przypadku tego filmu pisać o fabule, bo jest ona do bólu pretekstowa, mało angażująca i spełnia tylko rolę rusztowania dla aktorów rzucających żartami na lewo i prawo, czyli zgodnie z założeniami gatunku, choć zaskakuje nieco podobieństwo do fabuły filmu Kingsman: Secret Service z 2014 roku. Nie sposób zatem rozliczać filmu z tego aspektu, dość powiedzieć jednak, że historia była mało interesująca. Plusem jest dość krótki metraż i niezłe tempo filmu.

Film ten rozliczać zaś należy z jakości aspektu komediowego, który był nierówny. Naga broń strzela żartami i komicznymi sytuacjami, nieraz kuriozalnymi i absurdalnymi, co skutkuje tym, że nie wszystkie żarty siadają. Tych udanych było jednak na tyle dużo, że można było się pośmiać, głównie dzięki Liamowi Neesonowi w roli głównej. Utożsamiany z rolami poważnych zabijaków w poważnych, smętnych akcyjniakach odnalazł się Neeson świetnie w roli Franka Drebina Jr., serwując widzom sporo śmiechu. Być może było to grane tylko na jednej minie i oparte o ograniczony zasób komediowych stylów, ale w tym anturażu działało. Niemało problemów mieli tutaj tłumacze zmagający się z przełożeniem na język polski żartów głęboko zakorzenionych albo w kontekście społeczno-kulturowym Ameryki albo w grach słownych języka angielskiego.

Dobrze partnerowała Neesonowi Pamela Anderson, która wdzięcznie prezentowała się na ekranie i tworzyli razem dobry duet. Plotki zaś głoszą, że między nimi wywiązał się romans również w życiu prywatnym. Neeson wdowcem był od 2009 roku, kiedy to w wyniku wypadku na stoku narciarskim zginęła jego żona. Anderson od trzech lat zaś była rozwiedziona ze swoim piątym mężem…

Przyzwoicie wypadli w rolach antagonistów Dany Huston oraz Kevin Durand (ostatnio choćby Frendo, Królestwo Planety Małp, Abigail, Pantheon, Locke and Key), słabiej zaś zaprezentował się towarzyszący Neesonowi Paul Walter Hauser (ostatnio m.in. Fantastyczna 4: Pierwsze kroki, Cobra Kai, Behind the Lines, Inside out 2, The Afterparty, Black Bird), który rolę miał bardzo ograniczoną i nie miał okazji wykazać się komediowym talentem.











Fanów UFC może zainteresować fakt, że w filmie wystąpili przelotnie m.in. Michael Bisping, Justin Gaethje, Kamaru Usman, swoje cameo zaliczyli m.in. Dave Bautista, Weird Al Yankovic czy Priscilla Presley z oryginalnej serii Naga broń z Leslie Nielsenem. Film spotkał się też z ciepłym przyjęciem, zbierając pozytywne oceny od krytyków i publiczności, choć obserwując jego trajektorię zarobków, to przy budżecie ponad 40 mln dolarów przyniesie producentom raczej stratę...

Podsumowując, Naga broń to niezła komedia bazująca na niskich lotów humorze, opierająca się w głównej mierze na talencie Liama Neesona i chemii z Pamelą Anderson. Na tyle jednak humorze satysfakcjonującym poprzez przekraczanie współczesnych norm komediowych i sięgającym nostalgicznie do „starych, dobrych czasów”, że nie wypada mi nic innego, jak ocenić nową Nagą broń na 6,25/10 i mam nadzieję, że otworzy to nowy rozdział w historii kinematografii…




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

FILMOWA RECENZJA ZBIORCZA - TOM II

  Film w reżyserii Barta Laytona (Zwierzęta Ameryki, W cudzej skórze), który scenariusz napisał na podstawie noweli Dona Winslowa. Za zdjęc...