A
co by było, gdyby super-zaawansowany robot rozbił się na bezludnej wyspie
pełnej dzikiej przyrody? Najnowszy film DreamWorks, adaptujący popularną
powieść dla dzieci, przez wielu uznany został za instant classic na trwałe wpisujący
się do kanonu filmów animowanych. Jakim filmem jest Wild Robot i gdzie dzieje
się magia?
Reżyserem i scenarzystą Dzikiego robota jest Chris Sanders, znacząca postać w branży filmów animowanych jako twórca przede wszystkim Lilo i Stich. Jako reżyser nie ma tak dużego doświadczenia jak scenarzysta – reżyserował powyższy film, Jak wytresować smoka oraz Krudowie i aktorski Zew krwi z Harrisonem Fordem. Większym dorobkiem może pochwalić się jako scenarzysta, pracując przy disneyowskich szlagierach jak animowane Aladyn, Król lew i Mulan, później zaś napisał Lilo i Stich (podkładając również głos pod Sticha) oraz poświęcony im serial telewizyjny, współtworzył scenariusz do Jak wytresować smoka oraz rozwijał uniwersum Krudów (dwa filmy i serial).
Dziki
robot to adaptacja powieści o tym samym tytule autorstwa Petera Browna z 2016 roku,
a sam autor jest cenionym i nagradzanym amerykańskim pisarzem oraz ilustratorem
literatury dla dzieci i młodzieży. Opowiada nam historię robota
specjalizującego się w pomaganiu ludziom i rozwiązującego postawione przed nim
zadania, który rozbija się na wyspie zamieszkałej jedynie przez dzikie zwierzęta.
Nie rozumiejąc otaczającego go świata, musi nauczyć się praw rządzących
naturalnym środowiskiem przyrodniczym i zrealizować postawione przed nim w
sposób nieoczekiwany zadanie.
RECENZJA
MOŻE ZAWIERAĆ ŚLADOWE ILOŚCI SPOILERÓW.
PRZED
UŻYCIEM SKONSULTUJ SIĘ Z DZIENNIKARZEM LUB RECENZENTEM.
Gdy
ROZZUM 7134, w skrócie Roz (Lupita Nyong’o, Nakia w marvelowskiej Czarnej
Panterze oraz Maz Kanata w trylogii sequeli Star Wars, ponadto Us od Jordana
Peele’a, Zniewolony czy ostatnio Ciche miejsce: Dzień pierwszy) aktywuje się na
bezludnej wyspie, nie wie, co ze sobą zrobić i jak się zachować. Nie było to
środowisko, do którego została zaprogramowana, dlatego stara się pomagać napotkanym
zwierzętom wbrew ich woli i zrozumieniu. Lokalna fauna bowiem, przestraszona obecnością
dziwnego intruza, stara się go unikać. Roz, nie mogąc znaleźć zadania, co do
którego wykonania posiadałaby kompetencje, postanawia nauczyć się języka
zwierząt i gdy budzi się po jakimś czasie z hibernacji, rozumie otaczające ją
istoty. Wszyscy traktują ją jednak jak potwora, aż w wyniku wypadku pod jej
opiekę trafia jajo ocalałe ze zniszczonego gniazda.
Z jaja wykluwa się gąsiątko, które w robocie upatruje matki. Roz, początkowo niechętnie, przyjmuje zadanie opieki nad pisklakiem. Musi nauczyć go zdobywać pożywienie, pływać oraz latać, aby mógł wyruszyć wraz z innymi gęśmi na jesienną migrację przed nadejściem zimy. Dość nieoczekiwanie pomaga jej w tym lis Fink (znany i lubiany Pedro Pascal, ostatnio The Last of Us, The Mandalorian, Nieznośny ciężar wielkiego talentu i Wonder Woman 1984, a także nadchodzący Gladiator 2), który nie jest lubiany przez inne zwierzęta.
Jak się jednak okazuje, gdy z biegiem miesięcy podrasta gęś 0186 czyli Brightbill (Kit Connor, podkładał głos pod Pantalaimona w serialowej adaptacji Mrocznych materii, ponadto znany z serialu Heartstopper, występował również w Pan Holmes z Ianem McKellenem, Player One, Rocketman, a także jako aktor głosowy w grach komputerowych np. A Plague Tale: Requiem), nie jest on taki jak inne gęsi i ma trudności z przystosowaniem do życia bez nadzoru ze strony Roz oraz Finka. Robot staje przed wyzwaniem realizacji zadania, na które nie pozwala mu ograniczony kod jego oprogramowani i musi zacząć improwizować. Nie tylko cykl życia jest tu zagrożeniem, ale również… cywilizacja.
Dziki robot podejmuje kilka istotnych kwestii, ale przede wszystkim jest filmem o rodzicielstwie, zwłaszcza adopcyjnym i rodzinie, którą się wybiera. ROZZUM (imię w języku polskim wybrzmiewa jeszcze bardziej) staje się samotnie wychowującą dziecko matką i nie potrafi udźwignąć tego ciężaru sama, bo nie została do tego odpowiednio przeszkolona i wykracza to poza jej oprogramowanie. Musi jednak dostosować się do okoliczności i otrzymuje wsparcie innych. Innym tematem jest dorastanie w trudnych warunkach i poszukiwanie własnej tożsamości, tak przez Roz, jak i przez Brightbilla, który wychowany w specyficznych warunkach cały czas walczy o przetrwanie oraz znalezienie swojego miejsca w świecie. W nieco mniejszym stopniu poruszona jest również kwestia przyjaźni i komunikowania emocji, zwłaszcza na przykładzie Finka, który dorastając bez miłości bardzo jej poszukiwał pod skorupą łobuzerskiego cwaniaka nieszanującego innych. Podjęto ponadto kwestię ekologizmu, ale podaną niezwykle subtelnie i mądrze. Poszanowanie środowiska naturalnego i zagrożenie dla natury ze strony cywilizacji były wpisane w treść filmu nie na pierwszym planie, ale organicznie w tle. Jednocześnie nie epatowano „człowiekiem” jako tym złym, a choć zwierzęta nabrały w baśniowym stylu ludzkich cech, starano się zachować wspomniany już wcześniej cykl życia i to, jak funkcjonuje dzika przyroda.
Film charakteryzuje zwarta narracja i żwawe tempo, a pierwsze dwa akty Dzikiego robota były znakomite. Nieco więcej problemów zaczęło pojawiać się w akcie trzecim, gdzie film mocno zaczął wchodzić w klisze i szablony, wcześniejszy naturalizm i racjonalizm oddał nieco miejsca patosowi, przewidywalności i teatralności. Mimo to, jakościowo stało to na wysokim poziomie i dostarczało sporej gamy emocji. Z pewnością dla wielu może to być wyciskacz łez, a emocjom na ekranie towarzyszy podbudowująca je świetna warstwa muzyczna autorstwa Krisa Bowersa.
Na osobną pochwałę zasługuje warstwa wizualna filmu. Kapitalna animacja, bardzo dynamiczna i malarska, odwołująca się do nieco starszego, mniej komercyjnego sposobu prezentowania filmu animowanego. Całość wygląda przepięknie zwłaszcza w kontekście ukazywania natury, pejzaży, krajobrazu w szerszej perspektywie i skali.
Warto również wspomnieć, że choć z pewnością ze względów fabularnych jest to film familijny, twórcy nie boją się poruszać poważniejszych i mroczniejszych wątków, często prezentowanych za pomocą ironii czy nawet czarnego humoru, obecnego zwłaszcza na początku filmu. Z czasem jednak humor ustępuje, gdy stawka rośnie, a „nierealistyczne zachowanie personifikujących ludzi zwierząt” zaczyna dominować narrację.
Podsumowując, Dziki robot to wspaniała animacja, którą pokochają zarówno dzieci jak i dorośli, bowiem ponadczasowe przesłanie filmu pozwoli wyciągnąć z niego wartości na różnym etapie życia. Świetna warstwa audiowizualna filmu oraz bogactwo treści sprawiają, że trudno obejrzeć ten film bezemocjonalnie. Drobne problemy narracyjne uwidaczniające się w trzecim akcie zmuszają mnie do delikatnego obniżenia punktacji, dlatego też oceniam Dzikiego robota na 8/10 i stawiam w czołówce tegorocznych filmów. Czekamy na adaptacje kolejnych książek z tej serii.






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz