Sierpień, ze względu na różne zawirowania życiowe i permanentny brak czasu, okazał się zbyt obfity w treść i niewiele udało mi się skonsumować. Wrzesień wydaje się wcale nie wytracać tempa, a wśród zapowiedzianych premier znajduje się kilka bardzo interesujących produkcji.
Wrzesień
w kinie będzie stał zapewne pod znakiem Beetlejuice Beetlejuice, wobec którego
osobiście nie mam żadnych oczekiwań, bowiem z Timem Burtonem mam relację
cokolwiek skomplikowaną i ten sequel po latach bardziej mnie ziębi, niż grzeje.
Tego samego dnia premierę będą miały również Rodzaje życzliwości, czyli
najnowszy film kontrowersyjnego, ale obdarzonego artystyczną wizją Yorgosa
Lanthimosa. W połowie miesiąca na ekrany kin wejdą takie produkcje jak
biograficzny Lee. Na własne oczy o drugowojennej korespondentce Lee Miller, a także
polski gniot film Niepewność. Zakochany Mickiewicz oraz horror z Jamesem
McAvoyem pt. Nie mów zła. Na koniec ciekawszym elementem będzie z pewnością
animowany Transformers: Początek, czyli budy-cop comedy z Optimusem i
Megatronem, zanim zostali zaciekłymi wrogami. Podobno ma się też pojawić w kinach
Gladiator jako przedsmak drugiej części…
W kontekście seriali na start dostaniemy od AppleTV+ czwarty sezon chwalonego serialu Kulawe konie z Garym Oldmanem, a nieco później na Disney+ drugi sezon The Old Mana z Jeffem Bridgesem. W połowie miesiąca Sylvester Stallone powróci do SkyShowtime z drugim sezonem Tulsa King. Marvel zaserwuje nam swoją kolejną produkcję, tym razem w komediowo-horrorowym sosie, czyli kontynuacja WandaVision pod tytułem To zawsze Agatha.
Po
wakacyjnym przestoju, który zakończyły premiery Black Myth: Wukong i Star Wars: Outlaws,
wrzesień w sferze gier zaczyna oferować sporo różnorodnej rozrywki. Na początku
miesiąca otrzymamy Age of Mythology: Retold, czyli remake nostalgicznej dla
wielu produkcji. Trzecią część zaprezentuje nam seria Test Drive Unlimited –
pierwszą, osadzoną na Hawajach, wspominam bardzo dobrze, drugą na Sardynii już
mniej, a po Solar Crown, czyli odsłonę osadzoną w Hongkongu chyba już nie
sięgnę. W połowie miesiąca swoje premiery będą miały m.in. Final Fantasy XVI,
Enotria: Last Song czy też Broken Sword: Shadow of Templar, czyli remaster
klasycznej przygodówki point’n’click. Wersję na PC otrzyma również God of War:
Ragnarok.
Dla
mnie jednak przełomowym punktem tego roku jest premiera polskiej gry od
11BitStudios, czyli Frostpunk 2. Zakochany po uszy w pierwszym Frostpunku, nie
mogę się doczekać na kontynuację i liczę, że podniesienie poprzeczki i
zwiększenie skali da grze potrzebnego kopa. Na koniec miesiąca zaś przewidziana
jest premiera przeze mnie nieoczekiwana, również polska gra w stylu starych Comandos,
skupiająca się w swej rozgrywce na powstaniu warszawskim…
Książki
nadal leżą i kwiczą jak w sierpniu, ale recenzję z pewnością otrzyma Okiść Andrzeja Pilipiuka,
bo powoli kończę tę niezbyt pasjonującą lekturę, a końcem miesiąca nieoczekiwanie
premierę będzie miała antologia osadzona w świecie Frostpunka, czyli pozycja
dla mnie obowiązkowa.








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz