czwartek, 8 sierpnia 2024

TWISTERS (2024) - RECENZJA FILMU

 

Duchowy spadkobierca filmu Twister z 1996 roku to wysokooktanowy film przygodowo-katastroficzny, który zabiera widzów na widowiskowe polowanie na trąby powietrzne terroryzujące amerykańskie miasteczka w Alei Tornad.


Film nakręcił Lee Isaac Chung, amerykański twórca koreańskiego pochodzenia, który zasłynął przede wszystkim nominowanym w kilku oscarowych kategoriach filmem Minari, mając na koncie również odcinek serialu Mandalorian czy ciepło przyjęte I have seen my born, Lucky life i Munyurangabo. Za scenariusz odpowiadał Mark L. Smith (Zjawa z Leonardo Di Caprio oraz Ósemka ze sternikiem, Operacja Overlord, Motel), a pomysł podał Joseph Kosinski, czyli reżyser takich filmów jak Niepamięć, Tron: Dziedzictwo, Tylko dla odważnych i przede wszystkim hitowy Top Gun: Maverick.

Za zdjęcia odpowiadał południowoafrykański operator Dan Mindel, który ma interesującą filmografię: Kowboj z Szanghaju, Zawód: szpieg, Mission Impossible 3, Star Trek i Star Trek: W ciemność, John Carter, Niesamowity Spider-man 2, Epizod 7 i 9 Gwiezdnych Wojen czy Pacifik Rim: Rebelia. Muzykę do filmu skomponował Benjamin Wallfisch, który w kilku ostatnich latach brał udział w wielu rozpoznawalnych produkcjach jak na przykład It oraz It: Chapter 2, Shazam! oraz Flash, Niewidzialny człowiek, a także rimejki Hellboy’a, Mortal Kombat i Niewidzialnego człowieka. Usłyszymy go w tym roku jeszcze przy okazji Kravena Łowcy oraz Alien: Romulus.


Film Twisters skupia swoją uwagę na losach Kate (Daisy Edgar-Jones, znana choćby z seriali Cold feet, Normalni ludzie, Pod sztandarem nieba, Wojna światów czy filmu Gdzie śpiewają raki), która wraz z przyjaciółmi z uniwersytetu zajmuje się badaniami meteorologicznymi skupionymi na naturze tornad. Podczas eksperymentu mającego na celu wygaszenie tornada giną jej przyjaciele, a Kate na kilka lat odcina się od tej pasji. Gdy odnajduje ją dawny znajomy, Javi (Anthony Ramos, Monsters and Men, Hamilton, In the Heights Transformers: Przebudzenie bestii, Inwestorzy amatorzy) i zaprasza do współpracy w badaniu nad czułym radarem modelującym trąby powietrzne, niechętna temu Kate zgadza się wziąć udział w polowaniu na tornada. Na drodze ich ekipy staje drużyna ujeżdżaczy tornad, którym przewodzi Tyler (Glen Powell, ostatnio w komedii Hit Man, Tylko nie ty oraz serialu 10 Days i Top Gun: Maverick). Pewny siebie kowboj i jego banda ekscentrycznych zapaleńców śledzących burze i tornada wydają się Kate szalonymi i nieodpowiedzialnymi ludźmi, jednak z czasem ich rywalizacja przeradza się w coś więcej, a wcześniejsze motywy Javiego i jego naukowców nie wydają się już tak szlachetne. Przy pomocy Tylera Kate postanawia spróbować dokończyć jej dawny naukowy projekt wygaszenia niszczycielskiego tornada, gdy w grę wchodzi życie niewinnych ludzi zamieszkujących pobliskie miasteczko.


Twisters wbrew pozorom nie nawiązuje w żaden sposób do filmu z 1996 roku i stoi na własnych nogach, oferując widzom masę dobrej zabawy dzięki sprawnie napisanej fabule i charyzmatycznym bohaterom. Jakkolwiek Daisy Edgar-Jones gra momentami nieco wycofaną i zagubioną, to w odpowiednich momentach emanuje pewnością siebie i aktorskim entuzjazmem, natomiast partnerujący jej Glen Powell jest kapitalny jako pewny siebie, zadziorny kowboj, który jednak wbrew oczekiwaniom nie jest dupkiem i realnie chce pomagać ludziom. Charyzma tego aktora przekracza dozwolone parametry i z wielką chęcią będę śledził jego karierę, bo ta zapowiada się nader interesująco.

Nie przekonała mnie niestety postać grana przez Anthony’ego Ramosa, ale na drugim planie produkcję wzbogacają postaci grane przez Brandona Pereę, Sashę Lane, Davida Coronsweta, a także Kiernan Shipkę, Daryla McCormacka czy Harry’ego Hadden-Patona.

Film nie skupia się tylko i jedynie na destrukcyjnej sile tornad i ich widowiskowości, ale istotnym elementem jest ich wpływ na społeczeństwo i ludzkie dramaty z tym związane. Trochę momentami jest zbyt wiele pseudo-naukowego bełkotu i przy finale trzeba przymknąć oko na niektóre rozwiązania, ale głównym celem filmu było dostarczenie popcornowej rozrywki w najlepszym wydaniu i pod tym względem Twisters dostarcza. Udało się twórcom połączyć zgrabnie rozpisaną historię, sympatycznych bohaterów oraz widowiskową akcję i to w zupełności wystarczy, aby można było ten film uznać za udany.

Podsumowując, Twisters to solidny film łączący w sobie masę akcji i sporo wrażliwości przyprawione odrobiną humoru i romansu (tego ostatniego jedynie szczyptę dla osłody czyli tyle ile potrzebowałem). Otrzymuje ode mnie 7,5/10 i więcej takich letnich luźniejszych akcyjniaków poproszę.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

FILMOWA RECENZJA ZBIORCZA - TOM II

  Film w reżyserii Barta Laytona (Zwierzęta Ameryki, W cudzej skórze), który scenariusz napisał na podstawie noweli Dona Winslowa. Za zdjęc...