Duchowy spadkobierca filmu Twister z 1996 roku to wysokooktanowy film przygodowo-katastroficzny, który zabiera widzów na widowiskowe polowanie na trąby powietrzne terroryzujące amerykańskie miasteczka w Alei Tornad.
Film
nakręcił Lee Isaac Chung, amerykański twórca koreańskiego pochodzenia, który
zasłynął przede wszystkim nominowanym w kilku oscarowych kategoriach filmem
Minari, mając na koncie również odcinek serialu Mandalorian czy ciepło przyjęte
I have seen my born, Lucky life i Munyurangabo. Za scenariusz odpowiadał Mark
L. Smith (Zjawa z Leonardo Di Caprio oraz Ósemka ze sternikiem, Operacja
Overlord, Motel), a pomysł podał Joseph Kosinski, czyli reżyser takich filmów
jak Niepamięć, Tron: Dziedzictwo, Tylko dla odważnych i przede wszystkim hitowy
Top Gun: Maverick.
Za zdjęcia odpowiadał południowoafrykański operator Dan Mindel, który ma interesującą filmografię: Kowboj z Szanghaju, Zawód: szpieg, Mission Impossible 3, Star Trek i Star Trek: W ciemność, John Carter, Niesamowity Spider-man 2, Epizod 7 i 9 Gwiezdnych Wojen czy Pacifik Rim: Rebelia. Muzykę do filmu skomponował Benjamin Wallfisch, który w kilku ostatnich latach brał udział w wielu rozpoznawalnych produkcjach jak na przykład It oraz It: Chapter 2, Shazam! oraz Flash, Niewidzialny człowiek, a także rimejki Hellboy’a, Mortal Kombat i Niewidzialnego człowieka. Usłyszymy go w tym roku jeszcze przy okazji Kravena Łowcy oraz Alien: Romulus.
Film
Twisters skupia swoją uwagę na losach Kate (Daisy Edgar-Jones, znana choćby z
seriali Cold feet, Normalni ludzie, Pod sztandarem nieba, Wojna światów czy
filmu Gdzie śpiewają raki), która wraz z przyjaciółmi z uniwersytetu zajmuje
się badaniami meteorologicznymi skupionymi na naturze tornad. Podczas
eksperymentu mającego na celu wygaszenie tornada giną jej przyjaciele, a Kate
na kilka lat odcina się od tej pasji. Gdy odnajduje ją dawny znajomy, Javi (Anthony
Ramos, Monsters and Men, Hamilton, In the Heights Transformers: Przebudzenie bestii,
Inwestorzy amatorzy) i zaprasza do współpracy w badaniu nad czułym radarem
modelującym trąby powietrzne, niechętna temu Kate zgadza się wziąć udział w
polowaniu na tornada. Na drodze ich ekipy staje drużyna ujeżdżaczy tornad, którym
przewodzi Tyler (Glen Powell, ostatnio w komedii Hit Man, Tylko nie ty oraz
serialu 10 Days i Top Gun: Maverick). Pewny siebie kowboj i jego banda
ekscentrycznych zapaleńców śledzących burze i tornada wydają się Kate szalonymi
i nieodpowiedzialnymi ludźmi, jednak z czasem ich rywalizacja przeradza się w
coś więcej, a wcześniejsze motywy Javiego i jego naukowców nie wydają się już
tak szlachetne. Przy pomocy Tylera Kate postanawia spróbować dokończyć jej
dawny naukowy projekt wygaszenia niszczycielskiego tornada, gdy w grę wchodzi
życie niewinnych ludzi zamieszkujących pobliskie miasteczko.
Twisters
wbrew pozorom nie nawiązuje w żaden sposób do filmu z 1996 roku i stoi na
własnych nogach, oferując widzom masę dobrej zabawy dzięki sprawnie napisanej
fabule i charyzmatycznym bohaterom. Jakkolwiek Daisy Edgar-Jones gra momentami
nieco wycofaną i zagubioną, to w odpowiednich momentach emanuje pewnością
siebie i aktorskim entuzjazmem, natomiast partnerujący jej Glen Powell jest
kapitalny jako pewny siebie, zadziorny kowboj, który jednak wbrew oczekiwaniom nie jest dupkiem i
realnie chce pomagać ludziom. Charyzma tego aktora przekracza dozwolone parametry
i z wielką chęcią będę śledził jego karierę, bo ta zapowiada się nader interesująco.
Nie
przekonała mnie niestety postać grana przez Anthony’ego Ramosa, ale na drugim
planie produkcję wzbogacają postaci grane przez Brandona Pereę, Sashę Lane,
Davida Coronsweta, a także Kiernan Shipkę, Daryla McCormacka czy Harry’ego Hadden-Patona.
Film
nie skupia się tylko i jedynie na destrukcyjnej sile tornad i ich widowiskowości,
ale istotnym elementem jest ich wpływ na społeczeństwo i ludzkie dramaty z tym
związane. Trochę momentami jest zbyt wiele pseudo-naukowego bełkotu i przy
finale trzeba przymknąć oko na niektóre rozwiązania, ale głównym celem filmu
było dostarczenie popcornowej rozrywki w najlepszym wydaniu i pod tym względem Twisters
dostarcza. Udało się twórcom połączyć zgrabnie rozpisaną historię,
sympatycznych bohaterów oraz widowiskową akcję i to w zupełności wystarczy, aby
można było ten film uznać za udany.
Podsumowując,
Twisters to solidny film łączący w sobie masę akcji i sporo wrażliwości
przyprawione odrobiną humoru i romansu (tego ostatniego jedynie szczyptę dla
osłody czyli tyle ile potrzebowałem). Otrzymuje ode mnie 7,5/10 i więcej takich
letnich luźniejszych akcyjniaków poproszę.






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz