niedziela, 7 lipca 2024

Problem 3 ciał - Liu Cixin - wrażenia


Po obejrzeniu pierwszego sezonu netflixowego serialu Problem 3 ciał postanowiłem sięgnąć po materiał źródłowy będący filarem współczesnej literatury science-fiction autorstwa chińskiego pisarza Liu Cixina. Serial opowiadał interesującą historię ze słabo napisanymi bohaterami i dotarły do mnie głosy, że pomimo wielu odejść od książki, pod tymi względami serial jest wierną adaptacją.


         Nie jest to recenzja sensu stricte, gdyż nie czuję się kompetentny, aby obiektywnie oceniać tak osławioną książkę wymagającą od czytelnika sporo wiedzy z zakresu historii najnowszej Chin oraz jeszcze więcej z zakresu fizyki i innych nauk ścisłych. Ponadto lektura tej pozycji zajęła mi niespełna cztery miesiące i na etapie finału słabo pamiętałem, o co chodziło na początku. Ze względu zaś na to, iż słuchałem audiobooka, większość chińskich nazw i nazwisk nie zapadła mi w pamięć.

            Akcja Problemu trzech ciał, czyli pierwszej powieści z trylogii Wspomnień o przeszłości Ziemi, rozgrywa się na trzech płaszczyznach czasoprzestrzeni – we współczesnych Chinach, gdzie śledzimy losy głównego bohatera powieści, czyli Wang Miao – fizyka pracującego nad skonstruowaniem nanotechnologii; kilkadziesiąt lat wcześniej w Chinach epoki rewolucji kulturalnej obserwowanej oczami Ye Wenjie – młodej fizyczki, zesłanej do bazy wojskowej zajmującej się poszukiwaniem w kosmosie obcych cywilizacji oraz na Trisolaris – planecie w układzie Alfa Centauri, gdzie rasa Trisolarian stara się wykorzystać na swoją korzyść kontakt dokonany przez Ye Wenjie.

Bezapelacyjnie najlepszym wątkiem była historia młodej Ye Wenjie, która osamotniona musiała odnaleźć się w okrutnym świecie komunistycznych Chin targanych walką z wrogami ludu. Rozczarowana ludzkością Wenjie otwiera drogę Obcym, by Ci uratowali ludzkość przed nią samą, ale czy można wierzyć oddalonym o lata świetlne istotom?

Główny bohater, Wang Miao, był tak nijaką postacią, że nigdy nie zapamiętałem jego tożsamości i musiałem ją sprawdzić w Internecie. Postać ta charakteryzowała się absolutnie niczym, płynąc przez meandry fabuły w czapce niewidce i udając, że jej tam wcale nie ma. Jego dylematy naukowo-moralne, poszukiwania odpowiedzi na tytułowy problem trzech ciał i uratowanie wirtualnej cywilizacji w komputerowej grze oraz uczestnictwo w likwidacji anty-ludzkiego spisku były nudne i mało angażujące ze względu na jego tekturowość. Autor nie zrobił absolutnie nic, aby nawet nie polubić, ale przede wszystkim poznać tę postać, której niemal równie dobrze mogłoby nie być i nie dziwię się, że w netflixowej adaptacji twórcy zdecydowali się rozbić tego bohatera na kilkoro zróżnicowanych postaci.

Zupełnie inny od dwóch poprzednich był trzeci wątek, w którym poznaliśmy perspektywę Trisolarian na kontakt z Ziemią oraz jakie to szanse i zagrożenia stawia przed ich cywilizacją. Byłoby to może i ciekawe, gdyby nie było nieustannym potokiem naukowego bełkotu (który wypełnia większość książki), pozostawiającego czytelnika w znużeniu.

Pod względem naukowym Problem 3 ciał z pewnością jest świetną książką dotykającą realnie przedstawionych możliwości opartych na faktycznych założeniach naukowych, jednak pod względem warsztatowym jest po prostu słabo napisana, tak w zakresie fabularno-narracyjnym jak i konstrukcji bohaterów (spośród kilku prawie-postaci na największe zainteresowanie zasługuje Ye Wenjie, której najbliżej jest do pogłębienia psychologicznego, nadania cech charakteru oraz motywacji).

Ciekawe koncepty zostały przykryte nudą usypiającą mnie przed snem już po kilku minutach, toteż wyjątkowo tym razem zdecydowanie odradzam sięgania po audiobook, gdyż lektura papierowej wersji prawdopodobnie wymusi większe zaangażowanie czytelnika i nie spowoduje jego błyskawicznego zaśnięcia. Nic jednak nie uratuje przed przebrnięciem przez przepastne akapity poświęcone na pobieżne tłumaczenie naukowych zawiłości, z których i tak mało co jest zrozumiałe. Albo po prostu jestem zbyt głupi, by przyswoić to sobie w tych krótkich momentach, kiedy mój mózg nie wyłączał się, protestując przeciwko śledzeniu losów bezimiennego bohatera bez ani jednej cechy charakteru.

Mimo tych słów krytyki książka dostaje ode mnie 7/10 ze względu na impakt, jaki konceptualnie może wywrzeć na czytelniku oraz w jak profesjonalny sposób podchodzi do zagadnienia nauki i potencjalnych przyszłych losów ludzkości w sytuacji spotkania obcej kosmicznej cywilizacji.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

FILMOWA RECENZJA ZBIORCZA - TOM II

  Film w reżyserii Barta Laytona (Zwierzęta Ameryki, W cudzej skórze), który scenariusz napisał na podstawie noweli Dona Winslowa. Za zdjęc...