Po 9 latach powracamy do uniwersum Mad Maxa w filmie prezentującym nam prequel dotyczący losów Furiosy poznanej w filmie Mad Max: Fury Road. Jak wypadł powrót na postapokaliptyczne pustkowia Australii, pełne zdziczałych ludzi gotowych na wszystko, by przetrwać kosztem innych?
Reżyserem filmu jest oczywiście twórca całej serii, Australijczyk George Miller, mający na koncie poza serią filmów Mad Max również takie produkcje jak Babe – świnka z klasą i Babe – świnka w mieście oraz dwie części Happy Feet – Tupot małych stóp. Ostatnio można było go kojarzyć w filmu Trzy tysiące lat tęsknoty z 2022 roku. Za scenariusz Furiosy odpowiadał Nick Lathouris, który wcześniej napisał jedynie Mad Max: Fury Road, a który posiada bogatszą karierę jako aktor, występując m.in. w oryginalnym Mad Maxie w 1979.
Operatorem kamery w Furiosie był Simon Duggan (mający w filmografii m.in. Ja, Robot, Szklana pułapka 4.0, Wielki Gatsby, 300: Początek, Mumia: Grobowiec Cesarza Smoka, Warcraft: Początek czy przede wszystkim Przełęcz ocalonych). Muzykę skomponował Tom Holkenborg, autor ścieżek dźwiękowych do filmów takich jak Mad Max: Fury Road, Deadpool, Batman v. Superman: Świt Sprawiedliwości, Mroczna Wieża, Tomb Rider, Alita: Battle Angel, filmy z serii Sonic, Rebel Moon oraz ostatnich części uniwersum Godzilli i Konga.
Film
opowiada losy młodej Furiosy zanim spotykamy ją w filmie Fury Road z 2015 roku,
którego niestety nigdy nie oglądałem i znajduje się na szczycie mojej kupki
wstydu. Niestety, żadna platforma streamingowa nie posiada obecnie w swojej
bibliotece tego filmu i legalnie można go co najwyżej wypożyczyć. W Fury Road w
rolę Furiosy wcielała się Charlize Theron (w ostatnich latach można ją było
zobaczyć w filmach Niedobrani, Gorący temat, The Old Guard czy ostatnich
częściach serii Szybcy i wściekli). Jej dziecięcą wersję gra tutaj Alyla Brown
(występowała m.in. w serialu Dziewięcioro nieznajomych czy Wszystkie kwiaty
Alice Hart oraz filmach Trzy tysiące lat tęsknoty i tegorocznym horrorze
Gniazdo pająka), natomiast w młodą Furiosę wciela się Anya Taylor-Joy (w
ostatnich latach występowała w filmach: Diuna: Część druga, Super Mario Bros,
Menu, Wiking czy Ostatniej nocy w Soho).
Młoda Furiosa jako dziecko zostaje uprowadzona z domu, stanowiącego oazę spokoju i dobrobytu na jałowej pustyni po upadku cywilizacji. W pościg rusza jej matka, Mary Jabassa (Charlie Fraser, australijska modelka debiutująca w komedii romantycznej Tylko nie Ty z 2023 roku), która dociera do obozu Dementusa (Chris Hemsworth, znany przede wszystkim jako Thor w MCU, występował ostatnio również w filmach Tyler Rake, Spiderhead, Men in Black: International). Dementus, ekscentryczny lider hordy przemierzającej swymi autami i motorami pustynię, chce stać się samozwańczym władcą Jałowizny oraz odszukać oazę. Zabija matkę Furiosy i bierze dziewczynkę jako swą wychowankę, która towarzyszy mu w trakcie jego podboju wymierzonego przeciw fortecom należących do Immortan Joe (Lachy Hulme zastępujący w tej roli Hugh Keays-Byrne’a, który zmarł w 2020 roku) – produkującej żywność Cytadeli, Oktanii dostarczającej paliwa oraz zapewniającej amunicję Farmy Naboi.
Na drodze negocjacji Dementus, któremu Furiosa poprzysięgła zemstę, oddaje ją w ręce Immortan Joe, a Furiosa musi wywalczyć sobie pozycję i wolność, ukrywając swoją tożsamość. Dzięki determinacji pnie się w górę, zostając towarzyszką Pretorianina Jacka (Tom Burke, ostatnio można go było zobaczyć w serialach Cormoran Strike i The Lazarus Project oraz filmach Osobliwość, Życie czy Mank) transportującego dobra wymieniane między fortecami. Niestabilna sytuacja na Jałowiźnie zmierza jednak do eskalacji konfliktu, w którym Furiosa będzie upatrywała możliwości dokonania zemsty i powrotu do domu.
Film podzielony jest na pięć aktów pokazujących drogę tytułowej Furiosy i rozwój jej charakteru. Otoczona brutalnym światem, sama staje się bezwzględna wobec tych, którzy ją skrzywdzili lub stoją jej na drodze. Główna bohaterka mówi bardzo mało, ale o jej charakterze świadczą czyny i spojrzenie zimnych oczu. Na początku widzimy ją wycofaną i straumatyzowaną, z czasem nabiera ona w sobie gniewu i siły potrzebnej do przetrwania i osiągnięcia celu. Niestety te szczątkowe pokazywanie Furiosy powoduje, że nie każdy poczuje więź z bohaterką, a jeśli w tym temacie nie kliknie to późniejsze akty tracą emocjonalną podbudowę. Dobrze w swojej ograniczonej roli wypadła Alyla Brown, solidnie również wypadła Anya Taylor-Joy w wymagającej roli, o tyle trudnej, iż bazującej głównie na fizyczności i ograniczonej mimice.
Na
drugiej szali stoi postać Dementusa, którego kapitalnie sportretował Chris Hemsworth.
Aktor ten przyzwyczaił widzów do swojego bohaterskiego emploi i pozytywnych ról
z pogranicza komedii i akcji. Tutaj otrzymaliśmy aktorską szarżę w kierunku
niezrównoważonego psychicznie lidera gangu, równie bestialskiego co zabawnego
dzięki swej wyjątkowej charyzmie. Dementus nonszalanckimi i charakterystycznymi
wypowiedziami kradł uwagę widza i w mojej opinii był jednym z lepszych
elementów filmu.
Furiosa w świetny sposób budowała również cały świat przedstawiony uniwersum Mad Maxa, kreśląc intrygujące relacje między drugoplanowymi postaciami. Z zaangażowaniem oglądało się hordę Dementusa złożoną z totalnych popaprańców przemierzających razem Jałowiznę pod rządami ekscentrycznego lidera oraz wyznawców Nieśmiertelnego Joe w jego systemie fortec panujących nad pustkowiami. Szereg kuriozalnych postaci przewijających się czy to w jednej, czy drugiej grupie nadawał temu światu potrzebnego kolorytu.
Film Millera stara się, lepiej lub gorzej, balansować narracyjnie między opowiadaniem historii i ukazywaniem epickich scen akcji. Zdarzały się momenty, kiedy efekty specjalne trochę kulały i odstawały od standardów, ale masa efektów praktycznych i wyczynów kaskaderskich rekompensowała to z nawiązką, dostarczając widzowi mnóstwa wrażeń. Imponująca scena pościgu (którą kręcono podobno 78 dni) zapada w pamięć i trochę szkoda, że cały film taki nie był.
Do minusów Furiosy, poza nierównym poprowadzeniem wątku tytułowej bohaterki i nagłym skokiem tempa w końcówce oraz tym, że dla niektórych tak rola Anyi Taylor-Joy może być niesatysfakcjonująca, jak rola Chrisa Hemswortha może być przeszarżowana, należy doliczyć ponownie nieco za długi metraż filmu.
Podsumowując,
z seansu wyszedłem usatysfakcjonowany, choć nieco przytłoczony tym, co
zobaczyłem na ekranie. Furiosa to jednak solidne, wysokooktanowe i wystrzałowe
epickie kino post-apo zapewniające widzowi przypływ adrenaliny. Film oceniam na
7,5/10 i żałuję, że słaba oglądalność pomimo dobrego przyjęcia Furiosy
przekreśli prawdopodobnie kolejne dzieła z uniwersum Mad Maxa. A jeśli Pan
Miller przekona studio do kolejnego filmu… the question is, does he has it to
make it epic?






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz