sobota, 4 maja 2024

STAR WARS: PARSZYWA ZGRAJA Sezon 3 (2024) - RECENZJA SERIALU

 
Pomimo długiego przestoju filmowego, uniwersum Gwiezdnych Wojen rozrasta się o nowe pozycje seriali animowanych i live-action oraz książek, które rozbudowują lore i pogłębiają postacie oraz wątki, na które najczęściej brakowało czasu. Trzeci sezon serialu Star Wars: Bad Batch przynosi nam zakończenie historii tytułowej Parszywej Zgrai, która walczyła z Galaktycznym Imperium od jego zarania i zanim to było modne.


Twórcą i opiekunem animowanej gałęzi Gwiezdnych Wojen jest uczeń samego George’a Lucasa, Dave Filoni, który stworzył animowane Star Wars: Clone Wars oraz Star Wars: Rebels, a także Tales of the Jedi czy nadchodzące Tales of the Empire (warto przypomnieć również jego pracę przy pierwszym sezonie animacji Avatar: The Last Airbender). Ze względu na jego zaangażowanie w tworzenie tzw. Mandoverse i seriali live-action takich jak The Mandalorian, Book of Boba Fett czy Ahsoka oddał wykonanie Parszywej Zgrai w ręce swoich współpracowników: Jeniffer Corbett (wcześniej pisała odcinki m.in. Agentów NCIS i Golden Boy) i Brada Rau. Warto również wspomnieć, że za muzykę ponownie odpowiedzialny był Kevin Kiner (gwiezdnowojenne seriale animowane i Ahsoka, ale także seriale DC, Stargate czy Narcos: Meksyk), którego w procesie twórczym ostatnich produkcji wspierają jego dzieci Sean i Deana Kiner.


RECENZJA MOŻE ZAWIERAĆ ŚLADOWE ILOŚCI SPOILERÓW.

PRZED UŻYCIEM SKONSULTUJ SIĘ Z DZIENNIKARZEM LUB RECENZENTEM.

Parszywa Zgraja opowiada o losach Oddziału 99, specjalnej jednostki klonów-komandosów, którzy ze względu na błędy genetyczne w procesie klonowania przez Kaminoan charakteryzowali się szczególnymi cechami indywidualnymi. Wprowadzeni w siódmym sezonie Wojen Klonów, członkowie Parszywej Zgrai obserwowali wydarzenia z Zemsty Sithów takie jak Rozkaz 66 oraz utworzenie Imperium Galaktycznego, jednak wskutek ich odmienności okazali się wyjątkowo odporni na chip warunkujący ich zachowanie i zmuszający do wykonywania rozkazów Imperatora Palpatine’a (Ian McDiarmid).

W skład zespołu wchodzili: Hunter – lider jednostki, wykazujący się wyjątkowymi zdolnościami przywódczymi oraz wyostrzonymi zmysłami (klasa postaci: łowca); Tech – mózg operacyjny, pozbawiony zdolności socjalnych naukowiec, technik, logistyk o wielkim analitycznym umyśle; Wrecker – sympatyczny osiłek-idiota, preferujący wybuchowe rozwiązania problemów (klasa postaci: barbarzyńca), Echo – znany z Wojen Klonów, cybernetycznie modyfikowany, androidyczny klon, na którym eksperymentowali Separatyści; Crosshair – zimny i bezwględny snajper, który jako jedyny zastosował się do Rozkazu 66, przez co skonfliktował się z towarzyszami broni. Głosu tym postaciom, jak wszystkim klonom w animowanych serialach Star Wars, udzielił Dee Bradley Baker (niezwykle uznany aktor głosowy, mający na koncie według imdb prawie 700 produkcji).

Główną przyczyną niesubordynacji Jednostki Specjalnej 99 wobec Imperium była dziewczynka imieniem Omega (Michelle Ang)pozbawiony modyfikacji klon serii pierwszej, czyli w praktyce siostra Boby Fetta oraz technicznie starsza siostra wszystkich klonów, a faktycznie przybrana córka członków Parszywej Zgrai. Zainteresowanie Imperium Omegą i klonowaniem wynikało natomiast z Projektu Nekromanta zakładającego stworzenie przez Imperatora swoich klonów jako planu awaryjnego na wypadek wybuchu jakiejś libertariańskiej rebelii torpedującej jego ideę zaprowadzenia w Galaktyce prawa i sprawiedliwości w imię najwyższego porządku. Omega bowiem, pomimo bycia klonem, miała w sobie midichloriany pozwalające posługiwać się Mocą.


Serial na przestrzeni 47 odcinków pokazuje nam losy Parszywej Zgrai w momencie, gdy Republika przeistacza się w Imperium, a rozlazła i skorumpowana demokracja przeradza się w autorytarny rząd silnej ręki na prostej drodze do galaktycznego totalitaryzmu. W pierwszym sezonie obserwujemy, jak klony zostają odsunięte w imperialnej armii na boczny tor przez wiceadmirała Ramparta (Noshir Dalal) i częściowo zapomniane po wojnie, w której chwilę temu brały udział jako mięso armatnie. Ich dom, czyli placówki klonerskie na Kamino zostają zniszczone przez Imperium, które chce zatrzeć ślady po działaniach wymierzonych w Republikę i Zakon Jedi oraz pozbyć się potencjalnego zagrożenia. W drugim sezonie nasza ekipa sabotuje działania Imperium i pomaga tworzyć siatkę oporu klonów dowodzoną przez kapitana Rexa, a także wykonuje różne zadania jako najemnicy na usługach Cid (Rhea Perlman), w trakcie których ich losy niejednokrotnie krzyżują się z takimi postaciami jak Fennec Shand, Cad Bane, Asajj Ventress, Cham Syndulla czy Bail Organa. Niestety dwa pierwsze sezony cierpią bardzo na fakt, iż niemal połowa odcinków była wypełniaczem treści bez większego związku z głównym wątkiem fabularnym. Pozwalało to co prawda rozwijać postaci i relacje między nimi, co procentowało w dłuższej perspektywie serialu, jednak mocno szarpało narracją i płynnością fabuły.

Trzeci sezon koncentruje się głównie na imperialnym ośrodku badawczym na planecie Tantiss, w którym z rozkazu samego imperatora doktor Hemlock (Jimmi Simpson) prowadził eksperymenty na klonach oraz dzieciach czułych na Moc w ramach Projektu Nekromanta. Koniec drugiego sezonu przynosi naszej drużynie tragiczne wydarzenia, a Omega zostaje uprowadzona przez Imperium właśnie na Tantiss. Udaje jej się jednak uciec z placówki przy pomocy Crosshaira, który zdezerterował przeciwko Imperium i prowadzono na nim badania, jednak wkrótce Imperium znów udaje się ją pojmać, a Parszywa Zgraja dąży do oswobodzenia nie tylko jej, ale również wszystkich zamkniętych tam klonów.


Niewątpliwie plusem tego sezonu jest mniej odcinków fillerowych i większe skoncentrowanie się na zwartej fabule. Trudności narastające przed Parszywą Zgrają wymagają od nich coraz więcej odwagi i poświęcenia oraz podejmowania trudnych decyzji i niejasnych sojuszów. Mocnym elementem serialu są relacje między Omegą a klonami, zwłaszcza skomplikowanym charakterologicznie Crosshairem (który jest bezapelacyjnie moim ulubionym bohaterem serii). Bad Batch wpisuje się też w ciekawy sposób w szersze budowanie uniwersum i łatanie pewnych dziur wprowadzonych w Epizodzie IX związanych z „somehow Palpatine has returned”.

Brakuje jednak finałowemu odcinkowi tego emocjonalnego pierdolnięcia, jakie choćby widzieliśmy w sezonie drugim, a całość dostaje bezpieczne zwieńczenie, pozbawione większego dramatyzmu. Z pewnością jednak warto zwrócić uwagę, że dość mroczny i posępny ton animacji był dobrą decyzją twórców, a doktor Mengele Hemlock był jednym z bardziej wyrazistych i przerażających antagonistów w Gwiezdnych Wojnach.

Podsumowując, Bad Batch stanowił nieco niszową produkcję gwiezdnowojenną, po którą sięgali tylko Ci bardziej zaangażowani fani i całościowo serial został dobrze przyjęty. Pierwszy sezon oceniłem na 7/10, drugi natomiast dzięki kilku mocniejszym odcinkom na 7,5/10. Forma została według mnie utrzymana, choć oczekiwania były prawdopodobnie nieco większe, dlatego sezon trzeci Parszywej Zgrai oceniam na 7,5/10 i czekam z niecierpliwością na ogłoszenie nowego serialu animowanego w uniwersum Gwiezdnych Wojen.










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

FILMOWA RECENZJA ZBIORCZA - TOM II

  Film w reżyserii Barta Laytona (Zwierzęta Ameryki, W cudzej skórze), który scenariusz napisał na podstawie noweli Dona Winslowa. Za zdjęc...